• facebook
  • rss
  • IV Rzeczpospolita bez wyroku

    Bogumił Łoziński

    |

    GN 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:15

    Kolejne decyzje sądów uniewinniają osoby sprawujące kierownicze stanowiska w rządzie Prawa i Sprawiedliwości z oskarżeń o łamanie prawa.

    Od zwycięskich wyborów parlamentarnych w 2007 r. Platforma Obywatelska wraz Sojuszem Lewicy Demokratycznej oraz lewicowymi publicystami próbują udowodnić, że podczas rządów PiS dochodziło do łamania prawa poprzez wykorzystywanie aparatu państwa i służb specjalnych do zwalczania politycznych konkurentów. I choć niewątpliwie PiS wykorzystywał aparat władzy do celów politycznych, co zresztą praktykują wszystkie partie rządzące, jednak łamania prawa nikt temu ugrupowaniu jak na razie nie udowodnił. Najnowsze decyzje sądów w sprawie Beaty Sawickiej oraz tzw. afery gruntowej również uniewinniają rządy PiS.

    Idea IV Rzeczpospolitej

    Pojęcie IV RP (IV Rzeczpospolita) jest używane na określenie rządów PiS w latach 2005–2007. Jednak jego geneza jest wcześniejsza. Założenia ideowe IV RP sformułował jeszcze w 1998 r. politolog i publicysta Rafał Matyja związany z nurtem konserwatywnym, a w pięć lat później socjolog i publicysta Paweł Śpiewak, późniejszy poseł PO.

    Idea ta wychodzi z krytycznej oceny transformacji politycznej i gospodarczej po 1989 r., która doprowadziła do patologicznych zjawisk w okresie tzw. III RP. Wśród nich zwolennicy IV RP wymieniają m.in. brak lustracji i dekomunizacji, brak systemu wartości, na których oparłoby się niepodległe państwo, demoralizację elit politycznych, upartyjnienie państwa czy patologiczne powiązania polityki, biznesu i mediów. Symbolem patologii III RP była tzw. afera Rywina, która uświadomiła opinii publicznej korupcję na styku polityki, mediów i biznesu. Odpowiedzią na fatalny stan państwa był program IV RP, który zakładał m.in. odnowę moralną w życiu publicznym, odbudowę zaufania społecznego do instytucji państwa, zwalczanie korupcji czy likwidację komunistycznej agentury w służbach specjalnych. Początkowo idee te stanowiły program zarówno PiS, jak i PO, dwóch partii prawicowych, które powstały w 2001 r. jako reakcja na patologię III RP. Pod tymi hasłami startowały one w wyborach do parlamentu w 2005 r., w których oba ugrupowania zdecydowanie zwyciężyły partie utożsamiane z III RP – jak SLD czy Partia Demokratyczna (dawna Unia Wolności), uzyskując łącznie prawie 63 procent głosów (PiS – 33,7, PO – 28,9). Programy zwycięskich partii były tak zbliżone, że dla wielu wyborców było obojętne, na którą głosują, liczyli bowiem na stworzenie wspólnej koalicji, która naprawi polskie państwo, szczególnie, że PiS i PO miały większość pozwalającą nie tylko przeprowadzić gruntowne reformy, ale nawet zmienić konstytucję. Jednak próba stworzenia koalicji PO-PiS zakończyła się fiaskiem i zamiast naprawy państwa rozpoczął się między nimi ostry konflikt polityczny, który trwa do dziś i jest określany jako wojna polsko-polska.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół