• facebook
  • rss
  • Zdumiewająca mądrość lisa

    Krzysztof Król

    |

    Gość Zielonogórski 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:00

    – Ksiądz powinien być specjalistą od Pana Boga i znać dobrze Pismo Święte, ale też znać literaturę piękną – zauważa kleryk Łukasz Żołubak.

    Tuż przed końcem roku akademickiego, 26 czerwca, teatr Zdumienie z Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu zaprezentował sztukę Marty Guśniowskiej pt. „Pod-Grzybek”. „To spektakl opowiadający o rzeczach ostatecznych: o życiu i śmierci. Bohaterami są dwa lisy: Mały i Stary. Ich życie upływa na rozmowach, ukrywaniu się przed Kłusownikiem i na beztroskich zabawach. Jednak pewnego dnia Stary Lis został śmiertelnie postrzelony przez Kłusownika.

    Mały Lis nie może pogodzić się ze śmiercią dziadka” – czytamy na stronie internetowej www.zdumienie.paradisus.pl. Opowiadana historia próbuje przedstawić problem utraty bliskiej osoby. W zabawny i pełen ciepła sposób uczy, że „wszystko ma swój czas”. Bóg nie zabiera pasji Sztuki teatralne klerycy wystawiają od początku istnienia diecezjalnego seminarium, ale teatr Zdumienie istnieje dopiero 10 lat. – Uczy on wrażliwości na siebie nawzajem, posługiwania się słowem, cierpliwości i odwagi, a także przygotowania premiery, opanowania tremy, czy nawet zmierzenia się z sukcesem. Jest więc wiele spraw, które ubogacają przyszłego księdza – zauważa rektor ks. Jarosław Stoś. Klerycy uczą się tekstu, biorą udział w próbach scenicznych, ale też przygotowują całą scenografię i troszczą się o oprawę muzyczną. Sztukę „Pod-Grzybek” alumni przygotowywali pół roku. – Na próbach uczymy się przede wszystkim gry, ale to także taki odpoczynek z humorem – zauważa Jakub Bandkowski, odtwórca roli Starego Lisa. Przed premierą nie zabrakło tremy, szczególnie u tych, którzy stawiali pierwsze kroki na scenie. – Jak pierwszy raz wyszedłem, to już przeszła – mówi Jakub Świątek i dodaje: – Tu uczymy się budować wspólnotę. Jesteśmy z różnych roczników, ale umiemy się dogadać i stworzyć coś ciekawego. Dla diakona Pawła Sztybera gra w teatrze to realizacja jednej z pasji. – Gdy szedłem do seminarium, myślałem, że Pan Bóg mi chce zabrać moje zainteresowania. Okazało się jednak, że tu możemy realizować swoje pasje jeszcze pełniej – zapewnia diakon. To będzie spektakl Od 10 lat grupą opiekuje się aktorka Teatru Lubuskiego – Kinga Kaszewska-Brawer. Pierwszą premierą było przedstawienie „Wokół Mrożka” wystawione w 2003 roku. Klerycy dotąd sięgali po dzieła m.in. Sławomira Mrożka, bł. Jana Pawła II, Romana Brandstaettera, Woody’ego Allena, Eugène’a Ionesco, Samuela Becketta czy Maurice’a Maeterlincka. Są wśród nich sztuki poważne i zabawne. W jednych i w drugich klerycy szukają wartościowego przesłania. – To ważne, aby przyszli księża znali literaturę. Może niektórzy nawet poprowadzą grupę teatralną w swoich parafiach. Jako jurorka przeglądów teatrów amatorskich od lat obserwuję taką grupę prowadzoną przez księdza w Polkowicach. Ona się rozwija i sięga po różne teksty, a i młodzieży w kościele przybywa – zauważa opiekunka grupy. W związku z 10-leciem teatru Zdumienie planowana jest szczególna premiera. – To będzie składanka wszystkich sztuk, jakie zagraliśmy do tej pory. Mam cichą nadzieję, że księża, którzy u nas grali, a już służą w parafiach, wystąpią w tym jubileuszowym przedstawieniu – mówi Kinga Kaszewska-Brawer i dodaje: – Chciałabym namówić do udziału w nim także ks. Andrzeja Dragułę i innych kapłanów, którzy tworzyli teatr Logos w Paradyżu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół