• facebook
  • rss
  • Tysiące historycznych zdjęć

    dodane 05.07.2012 00:00

    Dopiero gdy widzi się te tomy, można uświadomić sobie, jak wiele dzieje się w parafii. To jest świadectwo wiary kolejnych pokoleń – zauważa ks. kan. Jerzy Loch.

    Każda parafia powinna prowadzić kronikę. – Chodzi o to, by utrwalić pamięć o ważnych wydarzeniach z życia parafii. Po latach kronika, obok dokumentów urzędowych, stanowi jedno z ważnych źródeł pracy historyka – wyjaśnia ks. Andrzej Sapieha, rzecznik prasowy kurii.

    – Kronika służyć ma jednak najpierw samej wspólnocie, która ją prowadzi, a nie tylko i nie przede wszystkim celom naukowym. Wspomnienia ulatują i zacierają się, zmieniają się proboszczowie i odchodzą kolejne pokolenia parafian, natomiast zapis w kronice pozostaje – dodaje. W parafii Chrystusa Króla ks. Jerzy Loch jest proboszczem od 25 lat. 8 lipca będzie dziękował za ten czas wraz parafianami podczas uroczystej Mszy św. Od samego początku proboszcz troszczy się o aktualność kroniki parafialnej. – Kiedy przyszedłem, to właściwie jej nie było. Zostały tylko luźne zapiski i trochę zdjęć. Trzeba było ją zrobić – mówi proboszcz. – Na początku odtworzyłem historię parafii na tyle, na ile można było. Potem zacząłem szczegółowo tworzyć kronikę aktualnych wydarzeń. Kronika parafialna ma już 8 naprawdę grubych tomów. Znajdziemy tu wszystko, czym żyła wspólnota: uroczystości, jubileusze, inicjatywy, pielgrzymki, festyny, dzieła charytatywne itd. – Są tu odnotowane nie tylko suche fakty, ale także, w mniejszym lub większym stopniu, jest opisany ich przebieg – wyjaśnia ks. Loch.

    W kronice parafialnej nie brak też informacji o najważniejszych wydarzeniach z życia Kościoła diecezjalnego i powszechnego. W parafii znajdziemy jeszcze 24 tomy nietypowej kroniki parafialnej, gdzie są tylko fotografie. – Zawsze pasjonowały mnie zdjęcia. Nie wszystkie mogły być umieszczone w kronice parafialnej, dlatego stworzyłem drugą. Oczywiście każde zdjęcie jest opisane – tłumaczy ks. Loch. Proboszcza w tworzeniu kroniki parafialnej zawsze wspomagali parafianie. – To mój wkład w życie wspólnoty – mówi Daniela Rudak i dodaje: – W każdej parafii coś się dzieje i warto to utrwalać. Dzięki temu zostanie po nas ślad.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół