• facebook
  • rss
  • Modlitwa, obowiązki i zabawa

    Krzysztof Król

    |

    GOŚĆ ZIELONOGÓRSKI 28/2012

    dodane 12.07.2012 00:00

    W sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, 44 młodych odkrywało, co to znaczy być dzieckiem Bożym.

    Oaza to nie jest kolonia, gdzie jest tylko zabawa – zauważa moderatorka Martyna Wojciechowska. Oaza Dzieci Bożych to odpoczynek połączony z formacją. Metodę rekolekcji opartych na tajemnicach Różańca opracował założyciel Ruchu Światło–Życie sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki.

    Przez 15 dni ksiądz, kleryk i animatorzy w ciekawy sposób mówili dzieciom o podstawowych prawdach wiary. – Modlitwy wieczorne i poranne, szkoła liturgii, Msza św., Apel Jasnogórski i spotkania tematyczne w grupach. To przede wszystkim odróżnia oazę od kolonii – wyjaśnia neoprezbiter ks. Dariusz Wytrykowski. O tym, że oaza rozwija dziecko w wielu aspektach, przekonała się na własne oczy Sylwia Trzcińska z Łęknicy, która jest oazową pielęgniarką. Do uczestnictwa w rekolekcjach namówił ją syn Dawid. – Dzieci tu inaczej spędzają czas. Spotykają się z Bogiem, uczą się współpracować z rówieśnikami, ale mają też konkretne obowiązki w grupach, a przy tym odpoczywają i dobrze się bawią – zauważa pani Sylwia. W oazie uczestniczyło 44 dzieci z różnych stron diecezji w wieku od 10 do 13 lat. – Przyjechałam, żeby dowiedzieć się więcej o Bogu – zapewnia Iza Cieślak z Zielonej Góry, a jej koleżanka Wiktoria Kasprzak dodaje: – Możemy tu nauczyć się, jak być dobrym człowiekiem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół