• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    dodane 25.10.2012 00:15

    Przychodziła codziennie z różańcem w ręku i pytała: „Panie Zdzisiu, czy mogę wejść?”, ale on mówił: „Precz!”.

    Aż usłyszała: „Właź!” i weszła (s. 4–5). Do napisania o wolontariuszce z gorzowskiego hospicjum skłoniło mnie jej świadectwo podczas kongresu nowej ewangelizacji. Ona, a takich osób jest pewnie wiele, nie tylko słucha Ewangelii, ale niesie ją innym. Pokazuje, że nie tylko spektakularne działania składają się na dzieło nowej ewangelizacji. Proste inicjatywy podejmowane w szarej codzienności są równie potrzebne.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół