• facebook
  • rss
  • Radość ochrony życia

    dodane 20.12.2012 00:00

    – Nie zgadzam się na zabijanie dzieci. Więc pomagam matkom, by one mogły się urodzić – mówi dr Małgorzata Witkowska z Zielonej Góry.

    Zielonogórska parafia Najświętszego Zbawiciela. Mała salka na tyłach plebanii, do której co chwilę wchodzi kobieta, niekiedy sama, niekiedy z dzieckiem. Otrzymuje świąteczną siatkę, czasami dwie lub nawet trzy, podpisuje listę, dziękuje i wychodzi. – To paczki dla dzieci kobiet, którymi się opiekujemy – wyjaśnia Hanna Witkowska z Gaudium Vitea, mama Małgorzaty. – Jest w nich trochę słodyczy i zabawka, a dla starszych dzieci książeczka edukacyjna. Przygotowałyśmy ich w tym roku ponad 200 – dodaje.

    Pomagać małemu życiu

    W jedynym punkcie w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej ruchu obrony dzieci poczętych Gaudium Vitae regularnie pomagają cztery panie. – Jak już nam uda się przekonać kobietę, by jednak urodziła, to opiekujemy się nią i jej dzieckiem przez dłuższy czas – mówi dr Małgorzata Witkowska. – Bezpośrednia, materialna pomoc rozpoczyna się miesiąc przed porodem. Mama otrzymuje wtedy dla dziecka wyprawkę, a z czasem kolejne ubranka.

    Czasami pomagamy też w sprawach prawnych i alimentacyjnych – dodaje pani Małgorzata. W samym tylko roku 2012 zielonogórskie Gaudium Vitae przekazało 80 wyprawek, 15 wózków, 30 łóżeczek i ok. 180 kompletów odzieży dziecięcej. – Nie chcemy być tylko punktem wydawania rzeczy. Staramy się przede wszystkim te kobiety poznać, zrozumieć ich kłopoty, by być lepszym wsparciem. Aby to dobrze robić, mamy stałą współpracę z Terenowym Komitetem Ochrony Praw Dziecka w Zielonej Górze – wyjaśnia wolontariuszka. – Dla nas najważniejsze jest życie dziecka. Gdy trudna sytuacja życiowa lub materialna ma decydować o jego życiu lub śmierci, to tu jest miejsce dla naszego działania. Staramy się przekonać matkę, żeby urodziła, że się nią zaopiekujemy, że nie będzie w tej trudnej sytuacji sama. Uruchamiamy wtedy wszystkie nasze kontakty – mówi Małgorzata Witkowska.

    Ruch dla narodzin

    Ogólnopolski ruch obrony dzieci poczętych Gaudium Vitae powstał w 1979 roku w Warszawie z inicjatywy trzech kapłanów: o. Jacka Salija OP, ks. Stanisława Małkowskiego i ks. Stanisława Ługowskiego MI. Jego łacińska nazwa oznacza radość życia. – Jednak odnosi się ona również do dwóch dokumentów Kościoła: Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” Pawła VI oraz encykliki „Humanae vitae” tego samego papieża. Chodzi oczywiście o treści w nich zawarte, o troskę o życie człowieka w świecie, w którym żyjemy – wyjaśnia dr Witkowska. – Spotykaliśmy się w domu Marii Wolfram, a jej domowy numer telefonu stał się pierwszym telefonem zaufania. Chcieliśmy chronić nienarodzone dzieci – mówi Małgorzata Witkowska, która w ruchu jest niemal od początku. – Pamiętam, że pierwszą osobą, której dziecko udało się nam ocalić, była córka wysokiego rangą oficera wojska, który wyrzucił ją z domu. Do urodzenia dziecka umieściliśmy ją u pewnej rodziny w prywatnym domu. Udało się nam też załatwić to, że nie wyrzucono jej ze szkoły.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół