• facebook
  • rss
  • Dać świadectwo wiary

    Ks. Witold Lesner

    |

    Gość Zielonog.-Gorz. 02/2013

    dodane 10.01.2013 00:00

    W tym roku w dwóch miastach naszej diecezji 6 stycznia przeszły królewskie orszaki. W Zielonej Górze i Głogowie w ten sposób świętowało w sumie kilka tysięcy osób.

    Po wielu latach odzyskaliśmy piękne święto kościelne, które uznało również państwo. Orszak to zabawa i wydarzenie kulturalne, ale także wspólne świętowanie mieszkańców miasta – mówi Eleonora Szymkowiak, organizatorka zielonogórskiego orszaku. W Winnym Grodzie wspólnie maszerowali przedstawiciele Trójmiasta Lubuskiego: Sulechowa, Nowej Soli i Zielonej Góry. Każdy król reprezentował jedno z nich. Po Mszy św. w parafii Najświętszego Zbawiciela orszak przeszedł al. Niepodległości na miejski rynek, gdzie na scenie Monarchowie pokłonili się Jezusowi, a wszyscy śpiewali kolędy. W Głogowie Królowie pochodzili z różnych parafii: Miłosierdzia Bożego, NMP Królowej Polski i św. Klemensa. Z każdej z nich jadący na koniach Mędrcy przywiedli osobne orszaki, które spotkały się pod ratuszem.

    Po dotarciu na miejsce Kacper, Melchior i Baltazar odczytali Jezusowi orędzia i złożyli swoje dary: złoto, kadzidło i mirrę. Była również wspólna modlitwa i błogosławieństwo udzielone przez kapłanów. – Odczuwało się dziś podniosłą, świąteczną atmosferę – mówi Józef Górski. – Żywa szopka robiła wrażenie, również rodzina grająca Świętą Rodzinę. Oni mają siedmioro dzieci! To dzisiaj wielkie świadectwo przyjmowania daru życia. Również to, że Królowie i ludzie przyjechali z różnych stron i dopiero spotkali się przy Jezusie dawało do myślenia. A wejście na rynek ze śpiewem kolęd i przebrania uczestników wprowadziły świąteczny, religijny klimat – dodaje głogowianin.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół