• facebook
  • rss
  • Delegacje prosiły o księży

    dodane 10.01.2013 00:00

    Ukończyli ją bp Paweł Cieślik, a także diecezjalni księża, m.in. ks. Adam Palczak i ks. Grzegorz Grzybek. Mowa o wschowskiej placówce przygotowującej do kapłaństwa.

    Niższe Seminarium Duchowne, zwane też Małym Seminarium Duchownym, to inaczej szkoła średnia posiadająca własny program wychowawczy, gdzie realizowany jest cykl kształcenia zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dziś już takich placówek nie ma na terenie naszej diecezji. Jednej z nich, tej we Wschowie, poświęcona jest najnowsza książka „Internat Biskupi i Małe Seminarium Duchowne we Wschowie (1946–1956)” autorstwa ks. dr. hab. Roberta Kufla, dyrektora Diecezjalnego Archiwum w Zielonej Górze. – Na ten temat nie było żadnej zwartej publikacji i chciałem uzupełnić lukę w historii Kościoła tego regionu – zauważa ks. Robert Kufel. Po II wojnie światowej na terenach północnych i zachodnich, zwanych Ziemiami Odzyskanymi, utworzono administrację kamieńską, lubuską i prałaturę pilską z siedzibą w Gorzowie Wlkp. Jej administratorem kardynał August Hlond mianował ks. Edmunda Nowickiego. – Wraz ze wzrostem liczby ludności brak kapłanów stawał się coraz bardziej odczuwalny.

    Do kurii w Gorzowie przyjeżdżały delegacje z prośbami o księży. Konieczna była szybka organizacja własnych instytucji szkolących przyszłych duchownych – wyjaśnia ks. Kufel. Dlatego też w 1946 roku utworzono Małe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp. i Konwikt Biskupi we Wschowie, który z czasem podniesiono do rangi MSD. Szkoła we Wschowie miała pomóc młodym chłopakom łatwiej rozpoznać ich życiowe powołanie. – Była to placówka naukowo-wychowawcza na poziomie klasy ósmej. Alumni po jego ukończeniu mogli kontynuować naukę w Małym Seminarium Duchownym w Gorzowie, a po maturze studiować filozofię i teologię w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu – tłumaczy ks. Kufel. – Chociaż nie wszyscy wschowscy alumni udawali się na studia w wyższych seminariach duchownych, to wśród tych, którzy ukończyli Małe Seminarium Duchowne, było wielu wartościowych i zacnych ludzi, jakich potrzebowały Kościół i ojczyzna – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół