• facebook
  • rss
  • Nuże wołku, nu!

    dodane 17.01.2013 00:00

    „Boże Narodzenie było, jest i będzie. I jasełka były, są i będą” – recytowała 11 stycznia jedna z uczestniczek finału XXIII Spotkań Grup Kolędniczych i Jasełkowych.

    Na scenie Sulęcińskiego Ośrodka Kultury zaprezentowało się 13 najlepszych grup kolędniczych i jasełkowych z województwa lubuskiego. To około 360 dzieci i młodzieży ze szkół podstawowych i gimnazjów. – Celem tego przeglądu jest przypomnienie pięknych polskich tradycji związanych z Bożym Narodzeniem oraz po prostu spotkanie – wyjaśnia Paulina Solska z Regionalnego Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze. Jury, oceniając występy, brało pod uwagę m.in. oryginalność scenariusza, zamysł inscenizacyjny, reżyserię, a także oprawę plastyczną, stroje, ruch sceniczny i muzykę. Od wielu lat jedną z jurorek jest urszulanka s. Maria Piętak z Wydziału Nauki Katolickiej kurii biskupiej, która zwraca uwagę na coś jeszcze. – Zawsze patrzę, czy to jest tylko występ artystyczny, czy też przedstawienie niosące w sobie orędzie zbawcze – wyjaśnia urszulanka. Jedne przedstawienia były tradycyjne, inne bardziej współczesne, jednak zawsze punktem wyjścia była historia z Betlejem. Jasełka oparte na pastorałkach górali czadeckich przygotował w tym roku Teatr „Małe Conieco” z Publicznego Gimnazjum w Czarnowicach.

    Młodymi artystami opiekuje się małżeństwo Danuty i Krzysztofa Irisików. – Chyba już 15. raz robimy jasełka i co roku staramy się, by były inne. Niektórzy pytają, jak można w kółko robić przedstawienie na ten sam temat, ale Pan Bóg wciąż daje pomysły – mówi z uśmiechem Danuta, która napisał scenariusz. – Dlaczego w tym roku pastorałki? Bo są bardzo ciekawe. Opowiadają historię biblijną, ale przy tym są bardzo świeckie, bo to proste historie o pastuszkach. Pod tą „ludowszczyzną” kryje się jednak głębia: „Panie, Boże mój, jam jest wołek twój. Panie Boże mój. Jam jest wołek twój. Nie umiem nic tylko orać. I to trzeba na mnie wołać. Nuże wołku, nu!” – dodaje Krzysztof. Od trzech lat w Teatrze „Małe Conieco” gra Dominika Aleksandrowicz. – Historia z Betlejem nie starzeje się i pokazuje, że poprzez teatr można nieść treść Dobrej Nowiny. W tym przedstawieniu pokazaliśmy, jak to jest nawrócić się do Pana Boga – zauważa młoda aktorka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół