• facebook
  • rss
  • Kamień, który mówi

    dodane 07.02.2013 00:00

    68 lat temu w Karszynie k. Kargowej żołnierz Armii Czerwonej zabił 13 osób. Po latach mieszkańcy upamiętnili ofiary mordu.

    Wkarszyńskim kościele (parafia Kargowa), po nabożeństwie ekumenicznym, odsłonięto i poświęcono pamiątkową tablicę. Upamiętnia ona wydarzenie z 29 stycznia 1945 r., kiedy to sowiecki żołnierz z niewyjaśnionych powodów zastrzelił 13 mieszkańców Karszyna. Najstarszy miał 65 lat, najmłodszy – 3. Byli wśród nich Niemcy i Polacy. Choć na początku lat 90. ub. wieku została podjęta próba znalezienia szczątków zamordowanych, do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywają. Do sprawy wrócił Tadeusz Mąkosa podczas zbierania materiałów do swojej książki o Karszynie. – Natrafiłem na tę tragiczną historię i nie mogłem jej ominąć. Sumienie mnie dręczyło, że ci ludzie do dziś leżą gdzieś na obrzeżu wsi i pies z kulawą nogą o nich się nie upomni – powiedział T. Mąkosa. Pomysł szybko znalazł poparcie.

    Autor książki wraz z kilkoma osobami zawiązał Społeczny Komitet Organizacyjny, którego celem było upamiętnienie karszyńskich ofiar. – To zdarzenie znam z opowieści mamy i innych mieszkańców. Zaangażowałem się w organizację, bo czułem potrzebę w sercu. Bez względu, jakiej jesteśmy narodowości i jakiego wyznania, musimy szanować swoją historię, tym bardziej że modlimy się do tego samego Boga – zauważa Bernard Chmiel. Honorowy patronat nad dziełem objął miejscowy proboszcz ks. Marek Pietkiewicz. –Mieszkańcy przez tę tablicę chcą uczcić poległe ofiary, za które dzisiaj modliliśmy się najpierw podczas Mszy św., a potem w trakcie nabożeństwa ekumenicznego – mówi. Radości nie krył ks. Dariusz Lik z parafii ewangelicko-augsburskiej w Zielonej Górze. – Jest to wydarzenie bez precedensu. Lokalni mieszkańcy upamiętniają ofiary mordu, który został dokonany na ewangelikach i katolikach, Niemcach i Polakach – zauważył pastor. „Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie” – te słowa kard. Stefana Wyszyńskiego towarzyszyły uroczystości odsłonięcia tablicy, ale społeczny komitet ma nadzieję, że uda się odnaleźć miejsce pochówku ofiar wojennych i godnie je pogrzebać na cmentarzu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół