• facebook
  • rss
  • Nauczyć się prosić

    dodane 14.02.2013 00:00

    Przedstawiciele Caritas z całej Polski 7 i 8 lutego uczyli się, jak skutecznie zdobywać środki na działalność charytatywną.

    Organizacje charytatywne Kościoła, począwszy od Caritas (diecezjalnej, narodowej i międzynarodowej) muszą zrobić wszystko, co możliwe, aby były do dyspozycji odpowiednie środki i nade wszystko, by byli ludzie, którzy podejmą takie zadania – to zdanie z encykliki Benedykta XVI „Bóg jest miłością” przyświecało uczestnikom pierwszej ogólnopolskiej konferencji „Fundraising – profesjonalne metody pozyskiwania funduszy dla Caritas w Polsce”. Nasza diecezjalna Caritas już od pewnego czasu wykorzystuje metodę fundraisingu w swojej działalności. – Do zainteresowania się tą ideą zmusiło nas życie, bo coraz bardziej wzrasta liczba próśb i potrzeb. Już widzimy pierwsze pozytywne efekty – wyjaśnia ks. Marek Kidoń, dyrektor Caritas Diecezji Zielnogórsko-Gorzowskiej. – Kiedy daliśmy ogłoszenie o konferencji, w internecie pojawił się wpis: „Czy wam jeszcze mało?”. Chcę jasno podkreślić: my nie zbieramy dla siebie, ale po to, aby konkretnie pomóc innym ludziom, czego wielokrotnie dawaliśmy wyraz. Dla nas jest ważny człowiek, a motywacją jest miłość do Boga i bliźniego, po prostu Ewangelia – dodaje. W dwudniowym szkoleniu 56 osób z całej Polski uczyło się, czym jest fundraising. Nazwa to połączenie dwóch angielskich słów: „fund” – fundusze i „raising” – zbieranie.

    Fundraising więc to proces zdobywania pieniędzy lub darowizn, głównie na cele charytatywne, poprzez proszenie o wsparcie osób indywidualnych, firm, fundacji dobroczynnych lub instytucji rządowych. – Istotą fundraisingu jest budowanie wieloletnich, stabilnych relacji z urzędami, sponsorami, członkami organizacji i jej darczyńcami. Wystarczy sobie uświadomić, że każdemu darczyńcy należy podziękować za pomoc i powiadomić go, co stało się z podarowanymi przez niego pieniędzmi. Jeśli ofiarodawców jest kilka tysięcy, staje się oczywiste, że żaden prezes nie poradzi sobie z tym zadaniem samodzielnie – ktoś musi napisać listy, zaadresować je i wysłać, a czasem też zadzwonić do wielu z tych osób czy się z nimi spotkać. To dlatego potrzeba ludzi, którzy będą posłańcami czy wręcz ambasadorami organizacji w jej staraniach o wsparcie – wyjaśnia Robert Kawałko, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Fundraisingu. – Caritas to organizacja, która jest liderem wielu rozwiązań w Polsce. Tutaj chcemy się wspólnie zastanowić, co możemy zrobić lepiej i skuteczniej, aby rozwiązywać problemy na wiele lat, a nie tylko doraźnie łatać dziury. Aby skuteczniej działać, fund- raising kieruje się kodeksem etycznym, który kładzie nacisk na wykorzystywanie pieniędzy zgodnie z wolą darczyńców, transparentność, uczciwość, zgodność z prawem oraz obowiązek sprawozdawczości. Takim ambasadorem, czyli fundraiserem od czterech lat jest dla krakowskiej Caritas Wacław Tobiasz. – Mam wyznaczony cel i staram się go realizować. Czasami można zakopać swój talent jak w ewangelicznej przypowieści i stwierdzić, że się nie da. Da się! Tylko trzeba nauczyć się prosić – wyjaśnia W. Tobiasz. Jak zdobywać pieniądze, uczyła się w Zielonej Górze m.in. s. Agata Wójcik ze Zgromadzenia Sióstr Szkolnych de Notre Dame, które prowadzi Dom Dziecka „Wiosna” w Krzydlinie Małej na Dolnym Śląsku. – Niesiemy konkretną, ewangeliczną misję, ale też potrzebujemy środków do jej wypełnienia. Często pieniądze nam się negatywnie kojarzą, a przecież jest to też środek pomagający lepiej służyć człowiekowi – zauważa s. Agata.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół