• facebook
  • rss
  • Na dwóch skrzydłach

    dodane 18.04.2013 00:15

    – Dzisiaj bardzo potrzeba katolikom umiejętności kształtowania swojego życia osobistego, patriotycznego, zawodowego czy religijnego w duchu chrześcijańskim. KIK daje mi tĘ możliwość – mówi Zygmunt Mazurkiewicz.

    W roku 1981 w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej powstały trzy oddziały KIK: w Gorzowie Wlkp., Zielonej Górze i Głogowie. Niestety ten ostatni już nie istnieje. Głównym ich celem jest integracja środowisk inteligenckich wokół wartości chrześcijańskich. Dzisiejsi członkowie klubu nadal próbują realizować ten ideał.

    Świadoma formacja

    – Od samego początku mieliśmy bliski związek z Kościołem hierarchicznym, czuliśmy dużą życzliwość kolejnych biskupów i kapłanów. To dla nas było i jest bardzo ważne – mówi Grażyna Gradowicz, prezes KIK-u w Zielonej Górze. – Naszą działalnością chcemy wspierać misję Kościoła w sferze formacji duchowej i intelektualnej. Dlatego tematyka naszych cotygodniowych spotkań przy parafii Ducha Świętego, a od roku Najświętszego Zbawiciela jest bardzo różnorodna. Mówimy o liturgii, Piśmie św., historii Kościoła i Polski, literaturze, teologii czy patriotyzmie – mówi pani prezes. – To ważne, aby współczesny katolik miał szerokie horyzonty i dobrze wiedział, a nie tylko domyślał się tego, co znaczy „żyć po chrześcijańsku”. Oprócz regularnych spotkań formacyjnych członkowie KIK przeżywają coroczne rekolekcje i comiesięczne dni skupienia, organizują również pielgrzymki do sanktuariów w Polsce i za granicą. – To wszystko robimy dlatego, aby niewiedza nie była powodem kontestowania Kościoła i prawd wiary. Niestety wielu z nas, katolików nie podejmuje wysiłku pogłębienia swojej duchowości i wiedzy u źródła, czyli w Kościele. Wolą słuchać przeciwników Kościoła lub osób czy mediów przynajmniej obojętnych – mówi Zygmunt Mazurkiewicz z Zielonej Góry. – W klubie kształtują się świadomi katolicy.

    Kulturalny znak firmowy

    – Chociaż w Gorzowie Wlkp. KIK oficjalnie istnieje od 1981 roku, to już od 1976 spotykaliśmy się nieformalnie w domach prywatnych czy przy kościele – mówi Teresa Klimek, która od samego początku jest prezesem gorzowskiego KIK-u. Tutejszy klub istniejący przy parafii katedralnej spotkania ma zasadniczo raz w miesiącu. – W ostatnich miesiącach podejmowaliśmy tematy Miłosierdzia Bożego, postaw chrześcijan na styku wiary i niewiary, odnowy liturgii czy poezji ks. Twardowskiego – wymienia pani prezes. Przez wiele lat ich znakiem firmowym były Gorzowskie Dni Kultury Chrześcijańskiej, które mocno wpisywały się w przestrzeń społeczną miasta. – Pierwsze Dni Kultury zorganizowaliśmy w 1983 roku. Co roku miały one nieco inny charakter. Ponad tydzień w różnych miejscach Gorzowa były spotkania artystyczne, odczyty, wystawy i modlitwy. Gośćmi byli m.in. ks. Józef Tischner, abp Józef Życiński czy Henryk Wujec – wymienia Teresa Klimek. – W 2012 musieliśmy jednak zawiesić organizację GDKCh głównie ze względów finansowych. Szkoda, bo wiele dobra przez nie się dokonywało – dodaje pani prezes.

    – Dla mnie najważniejsze jest to, że nasza działalność jest sposobem odpowiedzialności za społeczeństwo, w którym żyjemy. Świadectwem tego może być chociażby to, że ze środowiska KIK-u  wywodzą się inne ruchy: Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta, Rodzina Katyńska, duszpasterstwo świata pracy czy Wydział Teologiczny. To ważne inicjatywy budowania środowiska chrześcijańskiego w mieście i diecezji – zaświadcza Teresa Klimek.

    Formacja intelektualna

    Ks. Mirosław Maciejewski, asystent KIK w Zielonej Górze – Działalność KIK-ów uzupełnia w parafii propozycję duszpasterską. Ich specyfiką jest przede wszystkim postawienie akcentu na pogłębienie wiedzy intelektualnej, chociaż oczywiście nie zaniedbują również formacji duchowej. Z tej propozycji korzystają również osoby spoza klubu, które przychodzą na spotkania z całego miasta, wybierając dla siebie interesujące tematy. Bardzo dobre jest to, że spotykają się regularnie co tydzień, co umożliwia po jakimś czasie uzyskanie bardzo szerokiej wiedzy. Mnie samego ich postawa motywuje do ciągłej formacji intelektualnej. Podoba mi się również i to, że właściwie sami organizują swoje spotkania, sami podejmują działania, w których widzą dobro. Przydałoby się więcej takich osób w Kościele.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół