• facebook
  • rss
  • Przyszłość widzą jasno

    ks. Witold Lesner


    |

    Gość Zielonogórsko-Gorzowski 17/2013

    dodane 25.04.2013 00:15

    Czymś normalnym jest tutaj, że ludzie mówią: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” czy „Szczęść Boże”. Tam, gdzie pracowałem wcześniej, nie było to tak powszechne – mówi proboszcz ks. Marek Pietkiewicz.


    Parafia została erygowana 27 marca 1923 r. – Akta archiwalne mówią, że starania o budowę kaplicy katolickiej podjęto już w 1896. Zakupiono działkę o powierzchni 972 mkw. – mówi Helena Napierała, która opracowała historię parafii. Kaplica była wówczas filią parafii w Kopanicy. Po odzyskaniu niepodległości, w 1919 r. miejscowi katolicy rozpoczęli starania o utworzenie odrębnej parafii. Przed ostatnią wojną parafia liczyła zaledwie 565 osób. Dzisiaj wiernych jest 4660. – Już w 1932 r. kaplica okazała się za mała, więc wybudowano z czerwonej cegły kościół z dzwonnicą – wyjaśnia H. Napierała.
Przez lata wojny do 1946 r. proboszczem był ks. Johann Scherer. – Mówił tylko po niemiecku, jednak chciał również służyć Polakom. Uczył się mówić po polsku, i jeszcze pamiętam, jak łamaną polszczyzną głosił kazania. To było bardzo pozytywnie odbierane – mówi 87-letnia Elżbieta Zmuda. W latach 1948–1967 proboszczem był ks. Jan Megier. – To był ksiądz wojskowy, bardzo energiczny, z tubalnym głosem. Zmienił wystrój kościoła, powstała ambona i ołtarz maryjny. Założył też przy plebanii piękny ogród – wspomina Brygida Wróblewska.
Parafianie pamiętają również ks. Jana Zdziarskiego (1975–2003), który był honorowym obywatelem Kargowej. On wystarał się, że poewangelicki kościół św. Maksymiliana, w którym był magazyn zbożowy, w 1979 r. został przekazany wspólnocie katolickiej.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół