• facebook
  • rss
  • Historia, edukacja i dialog

    dodane 13.06.2013 00:15

    Z ks. dr. Grzegorzem Cyranem, dyrektorem Instytutu bp. Wilhelma Pluty w Gorzowie Wlkp., rozmawia Krzysztof Król.

    Krzysztof Król: 19 marca specjalnym dekretem bp Stefan Regmunt powołał Instytut bp. Wilhelma Pluty, a 4 czerwca wyznaczył Księdza na dyrektora tej placówki. Czym będzie zajmował się Instytut?

    Ks. Grzegorz Cyran: Rewaloryzacja Domu Biskupów Gorzowskich miała na celu nie tylko odnowienie zabytku, choć bez wątpienia to jedna z perełek miasta, ale także stworzenie ośrodka mającego propagować szeroko rozumianą kulturę chrześcijańską, a także prowadzić działalność naukową, popularnonaukową i edukacyjną. Inicjatywa bp. Stefana Regmunta to działanie bezprecedensowe. Do tej pory Kościół na ziemiach zachodnich nie prowadził takiej placówki. To historycznie ważne, bo trudno pojąć dzieje powojennej Polski bez Kościoła. Dla wschodnich repatriantów, wysiadających tu z wagonów, punktem odniesienia był zawsze budynek z krzyżem i duchowny. Dzięki parafiom tworzyła się stabilność społeczna. Nawet ówczesna władza, która programowo prześladowała Kościół, nie była w stanie zaprzeczyć doniosłej roli administracji i struktury kościelnej w budowaniu ładu i relacji. Na pewno więc Instytut będzie ośrodkiem wiedzy o powojennej historii i tworzących ją osobach. To ważne, bo dziś zachłyśnięci gospodarczą wolnością i nową Polską zapominamy o tym trudnym i znaczącym okresie.

    Na badaniu historii chyba się nie skończy?

    Instytut będzie oczywiście miejscem popularyzacji wiedzy i edukacji, gdzie można nie tylko zdobyć wiadomości, ale i podnieść wykształcenie. W jego murach znajdzie miejsce Studium nad Małżeństwem i Rodziną. Planowana jest także pracownia badań nad spuścizną pastoralną i naukową bp. Wilhelm Pluty. Chcemy tu gromadzić źródłowe zbiory i literaturę przedmiotową oraz utworzyć punkt naukowych konsultacji i dyskusji. W Instytucie nie zabraknie też ciekawych wykładów, koncertów czy wernisaży, ponieważ sprzyja temu nie tylko cel ośrodka, ale i sam budynek.

    Jak można włączyć się w działania Instytutu?

    Instytut jest otwarty i oczekuje na środowiskowe propozycje. To placówka, która w swoim statucie ma tak kluczowe słowa jak kultura, społeczność i lokalność. Zaprojektowany został jako miejsce spotkania, wymiany myśli i prezentacji dorobku, a przede wszystkim budowania relacji. Żyjemy dziś w tak zacietrzewionym społeczeństwie, że optowanie za własnymi argumentami czy prezentacja osobistego spojrzenia stały się synonimami walki i natychmiastową okazją do emocjonalnych konfrontacji. Tymczasem studium argumentów, poznanie źródeł i uszanowanie korzeni może wydatnie pomóc w głębszym rozumieniu nie tylko historii, ale i siebie nawzajem. Myślę, że Instytut ma szanse być takim miejscem spotkań pod gościnnym dachem kultury.

    Wróćmy na koniec do patrona Instytutu. Co bp Wilhelm Pluta może dać współczesnemu człowiekowi?

    Czytając teksty bp. Wilhelma Pluty współczesny człowiek będzie miał na pewno sporo ciekawych przygód językowych, bo często używał on reguł gramatycznych z przełomu wieków i stosował wiele zapożyczeń z łaciny czy języka niemieckiego. Jednak za tą pajęczyną powierzchownie archaicznych sformułowań kryje się niezwykle intensywna i ciągle aktualna myśl na temat naszej współczesności.

    Często są to spojrzenia w przyszłość, poszukujące takich punktów odniesienia, żeby jutro żyjącego tu człowieka było lepsze. Do odkrycia jest więc ciągle bp Pluta nie tylko jako wytrawny teolog, ale także odważny humanista, który zostawił nam bardzo ciekawą i na dodatek formacyjną wizję człowieka współczesnego.

    Jaka to jest wizja?

    Niezwykle dynamiczna. Współczesny człowiek nie powinien bać się nowości i wyzwań. Winien być jednak człowiekiem sumienia, który wobec popularności katastroficznych wizji żywi nadzieję na szczęśliwe jutro. Taka nadzieja ma podstawy w jego codziennych życiowych wyborach, których często inni nie widzą ani nikt nie nagłaśnia. Chrześcijański humanizm bp. Pluty otwiera na perspektywę małych kroków, od których obok zorganizowanych akcji czy globalnych przedsięwzięć będzie zależała przyszłość. Idący tą drogą człowiek zwraca szczególną uwagę na prawdę, uczciwość, przebaczenie, szanuje przeciwnika i nie zapamiętuje się w sporze. Wystarczy nieco poczytać i postudiować, jakiego formatu i jakiej kultury człowiekiem był bp Pluta, by dostrzec standardy, do których wciąż nie dorastamy w życiu społecznym. Jego chrześcijański humanizm pozostaje ciągle nie odkrytą wyspą archipelagu myśli, jaki po nim pozostał. Mam nadzieję, że Instytut będzie na tę wyspę owocnie zapraszał. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół