Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Miałem okazję w ostatnich dniach być na trzech pielgrzymkach pieszych, które przemierzają naszą diecezję.

Widziałem Kościół w drodze! I kolejny raz przekonałem się, że chodzenie jest bardzo ożywiające. Trud, pęcherze, niewygody, słoneczny skwar, a czasem i deszcz nie osłabiają (przynajmniej ducha, bo z ciałem jest różnie), ale dodają nowej energii. Nam, chrześcijanom, potrzeba tego wyjścia z kościelnych ławek, przewietrzenia się duchowego i zasmakowania w dalekich wędrówkach, bo… podróże kształcą! Duchowe podróże tak rozpalają serce, że później „chce się” więcej i nie wystarcza już to, co było. Odwagi!

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy