• facebook
  • rss
  • Rokitno azylem

    dodane 05.09.2013 00:15

    O drodze do nieba, ludzkiej wolności i miejscu Boga w życiu chrześcijanina Z ks. Zbigniewem Cieszkowskim, dyrektorem Centrum Duchowości Maryjnej, rozmawia Krzysztof Król.

    Krzysztof Król: Niedawno bp Stefan Regmunt powołał Diecezjalne Centrum Duchowości Maryjnej w Rokitnie. Co to takiego?

    Ks. Zbigniew Cieszkowski: Centrum – wedle statutu – jest miejscem ożywiania i animowania duchowości maryjnej, z której wypływają wszelkie formy pobożności maryjnej. Dodatkowym, aczkolwiek znamiennym, zadaniem Centrum ma być propagowanie kultu Matki Bożej Rokitniańskiej. Nie jest tak, jakoby Centrum dopiero miało inicjować duchowość maryjną w sanktuarium czy przy sanktuarium w Rokitnie. W tym miejscu od wielu wieków kształtuje się chrześcijańską tożsamość, pielęgnuje maryjną duchowość oraz stymuluje liczne formy pobożności maryjnej przybywających tutaj pielgrzymów. Tutaj przecież od dziesięcioleci pracują kapłani, którzy swoją posługą nieustannie zbliżają ludzi do Boga. Zatem Rokitno duchowym centrum maryjnym było i nadal faktycznie jest, a Centrum Duchowości Maryjnej, jako nowa rzeczywistość kościelna, nie ma być czymś „obok”, ale raczej „przy” sanktuarium.

    Jak działanie Centrum będzie wyglądać w praktyce?

    Zadaniami Centrum mają być: pogłębiona refleksja teologiczna nad pobożnością maryjną, rozszerzona działalność edukacyjna i wydawnicza oraz ukierunkowanie duchowych praktyk religijnych wiernych, zgodnie z aktualnym nauczaniem Kościoła i współczesnymi wyzwaniami duszpasterskimi. Centrum ma realizować swoje cele poprzez współpracę z ośrodkami pobożności maryjnej w kraju i za granicą, organizowanie sympozjów o charakterze duszpasterskim, konferencji dla pielgrzymów, animowanie modlitwy, propagowanie literatury religijnej i wiedzy mariologicznej, a także prowadzenie biblioteki naukowej, archiwum i centrum informacji oraz przygotowanie pomocy duszpastersko-katechetycznej i projektów rekolekcji.

    Co tak naprawdę kryje się pod terminem „duchowość maryjna”?

    Nauczanie i żywa Tradycja Kościoła potwierdzają i przyznają pobożności maryjnej trwałe miejsce w całokształcie postawy chrześcijańskiej, zwłaszcza w kształtowaniu życia Bożego w człowieku. Duchowość maryjna w niczym nie umniejsza miejsca Boga w życiu chrześcijanina. Przeciwnie, jeszcze bardziej uwypukla i jednoznacznie wskazuje wprost na samego Boga.

    Duchowość ta poprzez formację zmierza do ukształtowania dwóch konkretnych maryjnych postaw chrześcijanina: czci dla Maryi i Jej naśladowania. W postawie czci chodzi o gotowość dla uwielbienia Boga za wielkie rzeczy, jakie uczynił Maryi, obdarzając Ją nadprzyrodzonymi przywilejami, tj. Bożym macierzyństwem, niepokalanym poczęciem, wiekuistym dziewictwem i wniebowzięciem. Jest to całkowicie zgodne z miejscem i rolą Maryi w dziele zbawienia świata. W postawie naśladowania Bogarodzicy natomiast chodzi o wypracowanie w uczniu Chrystusa całkowitego oddania się samemu Bogu na wzór Maryi oraz gotowości bycia na służbie Boga w dziele apostolstwa i ewangelizacji świata. Chrystus w swoim Kościele wyznaczył Maryi miejsce pierwszej odkupionej, dzięki czemu ukazana została Ona jako ikona chrześcijanina i jako pierwszy członek Kościoła, który może być dla wszystkich ochrzczonych wzorem życia w pełni chrześcijańskiego w rodzinie, narodzie i Kościele. W drodze do nieba warto mieć i taki jednoznaczny wzór i takie pewne przewodnictwo jak Maryja. Dzieje Polski i historia polskiej duchowości są tego pięknym i dowodem, i przykładem.

    Wróćmy do Rokitna. Tutaj mamy niezwykły wizerunek Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej…

    Sam osobiście mojej Mamie zawdzięczam pobożność maryjną związaną z Rokitnem. Przyniosła mnie tutaj na rękach na mój pierwszy w życiu rokitniański odpust, gdy miałem zaledwie trzy miesiące życia. Od tamtej pory co roku jestem 15 sierpnia na odpuście w takim wymiarze, w jakim pozwalają mi na to warunki mojej kapłańskiej pracy. Tutaj, w Rokitnie, Matka Boża Cierpliwie Słuchająca nie tylko słucha naszych próśb, ale wydaje się mówić jak w Kanie Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie mój Syn”. I charakterystyczne jest dla tego właśnie miejsca: Ona cierpliwie nas słucha i Ona cierpliwie czeka na naszą decyzję, szanując przy tym naszą ludzką wolność. We współczesnym świecie mówi się wiele o chaosie kulturowym, w tym też ostatnio o chaosie w samej duchowości dzisiejszego człowieka. W tym zamęcie sanktuarium w Rokitnie dla naszej ziemi może być dziś niekiedy wprost azylem duchowości, gdzie człowiek nie tylko zdoła odnaleźć równowagę wewnętrzną, ale nierzadko wprost odnaleźć siebie samego w Bogu u boku Matki. Zatem warto tutaj, w Rokitnie, zatrzymać się choćby na moment, a najlepiej na dłużej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • parafianka
      07.09.2013 20:37
      Najgorszy ksiadz jakiego w zyciu znalam szasta ludzmi jak sie tylko mu podoba!!!!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół