• facebook
  • rss
  • Jak Wawel dla Krakowa

    dodane 19.09.2013 00:15

    – Jesteśmy dumni z naszej świątyni, ale nie zapominamy o budowaniu żywego Kościoła. To najważniejsze – mówi Maria Dobry, sołtys z Kosieczyna.

    W Kosieczynie 13 i 14 września odbyły się Lubuskie Spotkania z Zabytkami. Była Msza św., wykłady, a nawet warsztaty, podczas których można było wcielić się w rolę konserwatora zabytków. Miejsce wybrano nieprzypadkowo, bo tutejsza świątynia to jeden z najstarszych drewnianych kościołów w Europie. Badania dendrochronologiczne potwierdziły, że cała bryła kościoła została ukształtowana w 1389 roku. W 2006 roku rozpoczął się remont świątyni, który był początkiem specjalistycznych badań, a później kompleksowych prac restauratorskich, konserwatorskich i budowlanych. Świątynia zmieniła się do niepoznania. – Czasami nadużywa się określenia „perła” w stosunku do zabytków, ale na pewno ten kościół na to miano zasługuje. Wyjątkowy w tej świątyni jest nie tylko jej wiek, ale także to, że pokazała nam się w zapomnianym wyglądzie. Praca konserwatorów i scalenie tego wnętrza spowodowały, że możemy poczuć się jak wewnątrz świątyni z początku XIV wieku. To jest coś, czego nie dokonano nigdzie indziej – wyjaśnia Barbara Bielinis-Kopeć.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół