• facebook
  • rss
  • Młodzi dla młodych

    dodane 14.11.2013 00:15

    „Smutny święty to żaden święty” i „Żadne kazanie nie jest bardziej skuteczne od dobrego przykładu” – te maksymy św. ks. Jan Bosko wydaje się wcielać w życie salezjańska młodzież.

    Salezjańska Wspólnota Ewangelizacyjna (SWE) – co to takiego? To po prostu wiele wspólnot salezjańskich rozsianych na terenie całej Polski, tworzących dwa coroczne przedsięwzięcia katolickie: Salezjańską Pielgrzymkę Ewangelizacyjną oraz Pustynię Miast. To ostatnie, czyli rekolekcje młodzieżowe, odbywa się w losowo wybranych miastach. Natomiast to pierwsze od 22 lat rozpoczyna się w naszej diecezji, a konkretnie w Szczańcu k. Świebodzin.

    Nie prawią kazań

    Latem ze Szczańca na Jasną Górę wychodzi Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna. To wędrówka inna niż wszystkie. Na koniec dnia zamiast zasłużonego odpoczynku jej uczestnicy na ulicach miast i wiosek głoszą Dobrą Nowinę. Robią to przez zabawę, scenki teatralne, tańce, świadectwa, modlitwę i indywidualne rozmowy. Pomysł powstania SPE narodził się na Światowych Dniach Młodzieży w Częstochowie. – W 1991 roku wśród uczestników pielgrzymki koszalińsko-kołobrzeskiej, a konkretnie wśród kwatermistrzów błękitnej grupy salezjanów, kleryków Dariusza Presnala i Leszka Zioły. To oni postanowili stworzyć młodzieżową pielgrzymkę, która będzie ewangelizować w trasie. Pierwsza odbyła się w 1992 roku. Pielgrzymi przygotowują się do tego przez cały rok i formują się właśnie w Salezjańskiej Wspólnocie Ewangelizacyjnej, która istnieje także w naszej parafii – wyjaśnia salezjanin ks. Stanisław Pikor, proboszcz ze Szczańca. Podstawowym zadaniem grupy jest pogłębienie wiary skupionej w niej młodzieży oraz ewangelizacja. Wszystko zgodnie z ideą św. Jan Bosko, który wpadł na pomysł, że najskuteczniej głosić Dobrą Nowinę wśród młodych ludzi może sama młodzież. Nie chodzi więc o „prawienie kazań”, ale o świadectwo własnego życia. – W każdy piątek mamy Mszę św., a potem spotkanie oparte na specjalnym konspekcie, w czasie którego rozważamy Pismo Święte i dyskutujemy na temat wiary – wyjaśnia animatorka Ada Chłopowiec. – Tu możemy otwarcie porozmawiać o Bogu i o tym, co przeżywamy. To prawdziwa wspólnota. Oprócz tego angażujemy się w życie parafii w różny sposób – dodaje animatorka Anna Wojtaszak.

    Szatan boi się radosnych

    Z salezjańskiej wspólnoty w Szczańcu wyrosła Dominika Olczak, która obecnie studiuje prawo w Warszawie. – Ta wspólnota to dla mnie przede wszystkim rozwój duchowy. W dzisiejszych czasach bez wspólnoty trudno się rozwijać. W niej są ludzie, którzy zawsze pokażą właściwą drogę. Tu znalazłam wielu przyjaciół, z którymi widuję się dosyć często, mimo że żyjemy w różnych miejscach Polski – tłumaczy Dominika Olczak. – Tu znalazłam niesamowitą radość. Święty Jan Bosko mówił często: „Szatan boi się ludzi radosnych!”. Nie chodziło mu tylko o ciągły uśmiech na twarzy, ale pewną postawę ducha i nastawienie wobec życia – kontynuuje. Studentka prawa była już osiem razy na Salezjańskiej Pielgrzymce Ewangelizacyjnej. – Ona wyrusza ze Szczańca, skąd ja pochodzę i całe życie ją obserwowałam. Jak byłam mała, marzyłam, żeby wreszcie osiągnąć ten wiek, żebym już mogła pójść – opowiada Dominika. – Spotkania z mieszkańcami są niesamowite. Niektórzy przyjdą, popatrzą i odejdą, ale są tacy, którzy zostaną i porozmawiają. Czasem nawet niektórzy idą z nami na Jasną Górę – mówi Dominika. – Cała nasza formacja jest nastawiana na ewangelizację, aby umieć wyjść do ludzi i mówić im o Chrystusie. Wiadomo, w grupie jest łatwiej, ale później dzięki temu łatwiej przenieść to na życie codzienne – dodaje. wychowanie do ewangelizacji Ks. Stanisław Pikor SDB – Nazywam ich aniołami, bo przychodzą zawsze wtedy, kiedy mam problem, i mówią: „My to zrobimy”. Mogę zawsze na nich liczyć podczas rekolekcji, festynu parafialnego czy wkrótce, podczas organizacji św. Mikołaja dla dzieci w parafii. W tej wspólnocie wychowanie do ewangelizacji dokonuje się przez modlitwę, sakramenty i rozważanie słowa Bożego. Młodzi mogą tutaj doświadczyć, że Ewangelia jest naprawdę dobrą nowiną i Chrystus naprawdę kocha młodych ludzi. Z tego doświadczenia osobistego spotkania z Jezusem rodzi się zadanie, aby tę wyjątkową nowinę zanieść innym. Dzięki temu młodzież formująca się w tej wspólnocie nie wstydzi się być sobą i świadczyć o Chrystusie w swoich środowiskach w szkole, na uczelni, a niektórzy robią to już w swojej pracy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół