• facebook
  • rss
  • Pomoc płynie z serca

    dodane 23.01.2014 00:15

    W jednej chwili przepadł dorobek całego ich życia. Dwie rodziny, łącznie 10 osób, straciły dach nad głową. W nieszczęściu nie zostali jednak sami.

    To miały być spokojne i radosne święta. Tymczasem na kilka dni przed Bożym Narodzeniem, 21 stycznia, rozegrała się tragedia. W Klasku k. Rokitna wybuchł pożar w domu zamieszkanym przez dwie rodziny. W trzygodzinnej akcji gaszenia pożaru wzięło udział osiem jednostek straży pożarnej. – Do dziś nie mogę dojść do siebie. W tym domu mieszkam od dzieciństwa – mówi Ewa Woldańska, która mieszka w pierwszej części domu. – Człowiek słyszy od czasu do czasu o tragediach w telewizji i myśli, że go to nigdy nie spotka. A tu jednak… Najważniejsze, że nic nikomu się nie stało – dodaje Sylwia Żmijewska, której rodzice i rodzeństwo mieszkali w drugiej części domu. Z pomocą pospieszył, kto mógł. W Wigilię burmistrz Międzyrzecza wręczył pogorzelcom decyzję o przydzieleniu lokali zastępczych. O swoich parafian zatroszczył się ich proboszcz. W sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej już odbyły się dwie zbiórki i na pewno na tym się nie skończy. – Powołaliśmy w tym celu specjalny komitet odbudowy domu, w którego skład wchodzi po jednym przedstawicielu z każdej rodziny, członek rady sołeckiej, osoba, która zna się na dokumentacji i proboszcz. Wspólnie decydujemy, na co będą przekazywane otrzymywane środki – mówi kustosz rokitniańskiego sanktuarium ks. Józef Tomiak. – Chcielibyśmy, aby prace ruszyły na wiosnę. Wszystko zależy od pieniędzy i pogody – dodaje.

    Pomoc napływa z różnych stron. Nie sposób wymienić wszystkich. – Przykładowo rodzina mieszkająca niedaleko Międzychodu zobowiązała się opłacać czynsz w mieszkaniach zastępczych. To piękne przykłady miłości bliźniego – zauważa ks. Józef Tomiak. Pomógł też m.in. wojewoda Jerzy Ostrouch, który przyznał obu rodzinom po 12 tys. zł. Również władze Międzyrzecza i Ośrodek Pomocy Społecznej włączyły się w pomoc pogorzelcom. – Nie zostaliśmy sami w tej tragedii. Dziękujemy wszystkim z całego serca – mówi Ewa Woldańska. – W tych trudnych dniach otrzymaliśmy wiele serca. Dziękujemy – dodaje Sylwia Żmijewska. Jak wspomóc pogorzelców, przeczytasz tu: www.rokitno.org, i tel.: (95) 749 30 43.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół