• facebook
  • rss
  • Nuty z ziemi do nieba

    dodane 13.02.2014 00:15

    Muzyczne historie. W tym roku mija ćwierć wieku od koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej. W diecezjalnym sanktuarium od ponad 30 lat działa niezwykła szkoła muzyki i ducha.

    Kurs Animatorów Muzycznych Oazy (KAMUZO) to w największym skrócie rekolekcje Ruchu Światło–Życie. Ich cele są bardzo proste. Mają kształcić muzycznie i najważniejsze, zbliżać do Boga. Kolejne pokolenia potwierdzają, że to działa. Wielu uczestników służy podczas uroczystości diecezjalnych, a także na co dzień w swoich parafiach.

    Lepiej rozumiem liturgię

    W tym roku rekolekcje odbywają się od 3 do 14 lutego. Od kilku lat prowadzi je ks. Łukasz Parniewski. Dla niego przygoda z KAMUZO zaczęła się już w 1995 roku. – Pojechałem na KAMUZO i zachwyciłem się śpiewem wielogłosowym oraz połączeniem troski o rozwój duchowy ze śpiewem – tłumaczy ks. Łukasz Parniewski. – Ta formacja na pewno wpłynęła na moją posługę kapłańską i dbałość o piękno sprawowania Eucharystii. Mój poprzednik ks. Roman Litwińczuk bardzo mocno o to zabiegał. Nie tylko o poprawność śpiewu, ale też liturgii. On zawsze to traktował jako całość posługi – dodaje. Dlatego uczestnicy w trakcie KAMUZO zapoznają się z dokumentami Kościoła ukazującymi zasady, według których może odbywać się posługa muzyczna podczas liturgii. – Różnego rodzaju elementy sztuki pomagają nam w przeżyciu liturgii, ale one są stałymi elementami świątyni, są tam zawsze. Natomiast szczególnym wystrojem celebracji liturgicznej jest śpiew, który pozwala zbliżyć się człowiekowi do Boga – zauważa ks. Łukasz Parniewski. W trakcie tak zwanej „Małej Szkoły Muzycznej” kamuzowicze poznają podstawy muzyki m.in. zapis nutowy, interwały, rytmikę, harmonię. Grający na instrumentach mają okazję uczestniczyć w opracowywaniu aranżacji instrumentalnych. Są też osobne sekcje gitarowe dla początkujących i zaawansowanych. Tę ostatnią prowadzi Justyna Kozłowska z Bytomia Odrzańskiego. Dla niej przygoda zaczęła się od ogłoszenia w „Gościu Niedzielnym” o rekolekcjach, które Justynie pokazała mama. – Dzięki KAMUZO głębiej rozumiem liturgię i to pomaga mi w jej przeżywaniu – wyjaśnia Justyna, studiująca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Na rekolekcjach jest także jej rodzeństwo. Najpierw w ślady siostry poszedł Mateusz, który prowadzi scholę w parafii. – Najpierw robiła to moja siostra, a jak pojechała na studia, to ja przejąłem pałeczkę. Chcemy ubogacać liturgię i służyć innym – wyjaśnia Mateusz, także już animator. – Jest tu z nami nasza siostra Marysia, która wcześniej nie mogła pojechać, bo była jeszcze za młoda, ale zawsze marzyła, żeby przyjechać do Rokitna, odkąd tylko my jeździmy – dodaje Justyna.

    Przepustka do pięciolinii

    Dla niektórych KAMUZO stało się prawdziwą furtką w świąt muzyki. Magda Andrys na te rekolekcje pierwszy raz pojechała w 2002 roku. – Przed przyjazdem nie chodziłam do szkoły muzycznej. Dopiero w Rokitnie zaczęłam naukę gry na gitarze i na tych rekolekcjach zapałałam większą pasją do tego instrumentu – wyjaśnia Magda, która pochodzi z parafii pw. MB Rokitniańskiej w Kostrzynie nad Odrą. – W ciągu roku uczyłam się i grałam w scholii parafialnej, a KAMUZO było corocznym finałem tej pracy. To właśnie tam zdobywałam największą wiedzę i nabywałam umiejętności, aby w końcu samej dyrygować zespołem diakonijnym wykonującym utwory wielogłosowe – dodaje. Muzyczna pasja odnaleziona w Rokitnie z czasem stała się sposobem na życie. Kostrzynianka dostała się na Akademię Muzyczną w Poznaniu. Obecnie studiuje na studiach II stopnia na kierunku edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej, ale też już pracuje w tym zawodzie. – Jestem nauczycielem muzyki w szkole podstawowej oraz prowadzę miejski chór mieszany – wyjaśnia Magda, która w tym roku będzie posługiwać w KAMUZO®, czyli trzydniowych rekolekcjach, odbywających się także w Rokitnie dla osób z Domowego Kościoła i oazy dorosłych. – Będę prowadziła konferencje z zakresu metodyki prowadzenia śpiewów. Po prostu będę mówiła, jak nauczyć pieśni, żeby nie przedobrzyć, i być magnesem, który przyciąga nowe osoby do zespołu czy scholii – tłumaczy.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół