• facebook
  • rss
  • Osobiste spotkanie ze świętym

    dodane 27.03.2014 00:15

    Pielgrzymowanie bez granic. – Słowa bł. Jana Pawła II zapadają bardzo głęboko w serce i stają się inspiracją w codziennym życiu. „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali” – to dla mnie wskazówka, której staram się mocno trzymać – zapewnia Tadeusz Kupnicki z Gaworzyc.

    Odkrywanie znaków czasu w dziejach świata, w osobistej biografii charakteryzuje pielgrzymów wybierających się na kanonizację bł. Jana Pawła II. Opowiadają różne historie i potwierdzają, że Bóg działa w Kościele przez konkretne osoby – bł. Jan Paweł II jest Jego świadkiem.

    Patron rodziny

    Katarzyna Godzik z Gaworzyc opowiada: – Decyzja o wyjeździe do Rzymu, na pielgrzymkę z okazji kanonizacji bł. Jana Pawła II była związana z bardzo osobistymi przeżyciami. Opowiadając o tym, muszę cofnąć się do 13 czerwca 1999 r., kiedy ojciec święty gościł w Warszawie. Byłam wtedy w stolicy i bardzo modliłam się, prosiłam Boga o dar macierzyństwa, o który staraliśmy się z mężem przez dłuższy czas. Wiele wizyt u lekarzy, podejmowane liczne próby nie dawały efektu. Dowiedziałam się, że papież Polak będzie w Warszawie, pomyślałam, że to moja ostatnia szansa, ostatnia deska ratunku i pojechałam. Jestem o tym głęboka przekonana, że właśnie modlitwa w obecności Jana Pawła II sprawiła, że po roku od tej pielgrzymki urodził się Kacper. Stojąc w tłumie pielgrzymów pozdrawiających papieża, to było w okolicach Radzymina, w momencie, kiedy nas mijał, poczułam wewnętrzne uspokojenie, pewność, że wszystko będzie po naszej myśli. Na 10. urodziny Kacpra całą rodziną pojechaliśmy na pielgrzymkę do Watykanu podziękować Bogu za błogosławieństwo i pomodlić się przy grobie bł. Jana Pawła II. A obecne pielgrzymowanie jest zwieńczeniem tej wyjątkowej relacji z Janem Pawłem II, moim bardzo osobistym spotkaniem ze świętym, który tak wspaniale pomógł mojej rodzinie, i podziękowaniem za to, że jest Kacper, tym bardziej że pielgrzymka wyrusza w dniu jego urodzin.

    Świadek kapłaństwa

    Łukasz Żołubak, alumn V roku w paradyskim seminarium, wspomina: – Największym doświadczeniem pielgrzymki do Rzymu z okazji beatyfikacji Jana Pawła II było nawiedzenie grobów świętych apostołów. To chyba najbardziej zapadło mi w pamięci. Oczekując na uroczystości beatyfikacyjne, spędziliśmy wiele godzin na Via Conciliazione, z jednej strony było to męczące, ale z drugiej dawało okazje do spotkań i rozmów z ludźmi, którzy byli tam z nami. Muszę się przyznać, że rzadko kiedy się wzruszam. I dlatego tym bardziej byłem zaskoczony, że na placu św. Piotra podczas liturgii beatyfikacyjnej, kiedy uroczyście zostało ogłoszone włączenie Karola Wojtyły w poczet błogosławionych, w momencie odsłonięcia wizerunku nagle coś we mnie pękło, nie mogłem nad tym zapanować i pojawiły się łzy radości, szczęścia. Skumulowały się emocje związane przede wszystkim z tym, że mając 23 lata mogę być w tym miejscu i brać udział w tak wyjątkowej uroczystości. Wcześniej trudno było by mi sobie nawet wymarzyć taką sytuację, wyjazdu do Rzymu, ale Pan Bóg pokierował inaczej i stałem tam wśród wiernych z całego świata. Tamtego dnia odczuwałem też wyjątkową tęsknotę za papieżem Janem Pawłem II, którego nigdy nie udało mi się zobaczyć. Oczywiście oglądałem go w telewizji czy w internecie, słyszałem jego głos, ale wyjątkowe było doświadczenie, że biorę udział w wydarzeniu, kiedy Kościół uznaje go za błogosławionego. To były naprawdę niezapomniane chwile. Zapytany o udział w kanonizacji kl. Łukasz powiedział: – Pielgrzymka na kanonizację bł. Jana Pawła II nabiera szczególnego wymiaru. W tym roku przyjmiemy z braćmi z roku święcenia diakonatu. Możliwość bycia w Rzymie na parę dni przed święceniami, ponowne stanięcie przy grobach apostołów, okazja wsłuchiwania się w orędzie papieża Franciszka, którego wszyscy bardzo kochamy, możliwość wzięcia udziału w uroczystościach kanonizacyjnych papieży Jana XIII i Jana Pawła II – to będą wspaniałe przeżycia. Obaj papieże są dla nas, kleryków, wzorami kapłaństwa, ideałami, do których chcemy dążyć. Pielgrzymując na beatyfikację Jana Pawła II, byłem na początku drogi do kapłaństwa, teraz, planując pielgrzymkę kanonizacyjną, stoję przed święceniami diakonatu, które włączą mnie w tajemnicę kapłaństwa, dlatego myślę, że ta pielgrzymka będzie miała szczególny charakter duchowy. Zależy mi bardzo na tym, by wsłuchać się w głos Kościoła, który będzie reprezentowany przez wiernych z całego świata.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół