• facebook
  • rss
  • Przyłapywanie Judasza

    dodane 08.05.2014 00:15

    Malarskie perspektywy. – Nie chcę wielkiej sławy, ale chcę być dobrym malarzem. Rzemiosło i dobry warsztat, praca i kunszt to moje pragnienia – mówi artysta

    Bogumił Hoder, artysta malarz, fotograf, pasjonat astrofizyki i kosmosu, a także fantastyki z Tolkienem i Lemem na czele. Mieszka w Koźli Kożuchowskiej i od 15 lat zajmuje się malarstwem. Swoje dzieła prezentuje na krajowych i zagranicznych wystawach. – Urodziłem się z pędzlem w jednej ręce, a z aparatem w drugiej. Już jako dziecko interesowałem się filmami i książkami, które z czasem stały się inspiracją dla moich obrazów i grafik. Potrzebuję silnych wrażeń, a one pochodzą od mistrzów, autorów bardzo wyrazistych, takich jak Tolkien czy Lem – mówi z uśmiechem malarz. Bogumił Hoder studia artystyczne z tytułem artysty malarza, magistra sztuki skończył w Zielonej Górze. Zanim jednak wybrał malarstwo i uznał, że to ono będzie nie tylko jego pasją, ale i zawodem, studiował astrofizykę. Znajomość m.in. fizyki, materii i kosmosu nie poszła na marne, bo artysta bardzo często w swoich obrazach nawiązuje do tej tematyki. Jest to widoczne chociażby w obrazach, w których obok naturalnego świata ukazane są planety, gwiazdy lub inne kosmiczne elementy.

    Realizm i metafizyka

    Obrazy Bogumiła Hodera to głównie olej na płótnie. W swoich dziełach łączy to, co naturalne, związane ze światem, człowiekiem i materią, z tym, co metafizyczne, nadrealne, fantastyczne i kosmiczne. – Moje malarstwo to realizm magiczny lub metafizyczny. Interesują mnie m.in. materia, dusza, człowiek, ale także fantastyka, religia i metafizyka – mówi Bogumił Hoder. Inspiracją dla artysty jest prze- de wszystkim życie i otaczający go świat, ale również nauka, jak filozofia, geologia czy astrofizyka. – Obserwowanie przyrody i kolorów, które mnie otaczają, realizm i patrzenie na naturę determinują wygląd moich obrazów. Postrzegam świat jako różne rodzaje całości, boskości w każdym człowieku, bo Bóg jest dla mnie wielką inspiracją – mówi malarz. – Czasem, malując obraz, wiem, że w pewnym momencie pojawia się jakaś iskra boska. Z jednej strony Bóg jest dla mnie ideą, jest metafizyczny, z drugiej jest wszystkimi ludźmi naraz i każdym z osobna, całym światem i wszechświatem, pięknem, prawdą i dobrem – dodaje. Bogumił Hoder szuka Boga w każdym człowieku. Stara się przedstawić życie, w którym On jest obecny. – Jeśli ja nie kłamię w obrazie, to znaczy, że jestem bliżej Boga. Jeśli maluję coś byle jak, nie grają mi kolory, to jest to moja słabość. Jeżeli jestem słaby, to znaczy, że nie uwierzyłem do końca, nie zaufałem – mówi artysta. – Rzeczywistość, która jest u mnie przedstawiana, jest pokryta tkaniną zakrywającą ideę. Najbardziej interesujące jest to, co poza obrazem, co ukryte, a w dziele tylko zasygnalizowane poprzez np. barwę czy światło – dodaje.

    Inaczej niż da Vinci

    Niedawno Bogumił Hoder zmierzył się z dużym wyzwaniem, które wymagało nie tylko kunsztu i pracy malarskiej, ale również przygotowania teologicznego i historycznego. Jednym z jego najno- wszych dzieł jest „Ostatnia Wieczerza”. Można powiedzieć, że to znany wszystkim obraz, najczęściej kojarzony z dziełem Leonarda da Vinci i nie powinien być trudnym zadaniem dla wprawionego malarza. Bogumił Hoder stworzył jednak dzieło znacznie odbiegające od znanego przedstawienia wieczerzy paschalnej. W swoim obrazie skupił się na scenie zapowiadającej zdradę Jezusa. – Chciałem pokazać ułamki sekund, moment graniczny, zapowiedź zdrady, który jest osią obrazu. W jego centrum jest Jezus i Judasz. To moment najbardziej dla mnie interesujący. Początek chrześcijaństwa i tajemniczość – wyjaśnia malarz. – To moment, kiedy Jezus mówi, że jeden z apostołów Go zdradzi. Wszystkie ręce się cofają, wszyscy są przestraszeni, tylko zdrętwiała ręka Judasza zostaje z wyciągniętym kawałkiem chleba – uzupełnia. Obraz wymagał przygotowania i dokładnego poznania tematu. – Do „Ostatniej Wieczerzy” długo się przygotowywałem. Wiele razy czytałem Pismo Święte, przeglądałem zdjęcia archeologiczne w internecie, tworzyłem szkice każdego apostoła i Jezusa. Trzynaście postaci, w tym jedna najważniejsza – Jezus to wielkie wyzwanie. Oczy Mistrza to jedne z najtrudniejszych oczu, które kiedykolwiek namalowałem. Musiałem w nich zawrzeć m.in. potęgę, przywódczość, ale i miłość, i przebaczenie – tłumaczy Bogumił Hoder. – W tym obrazie z jednej strony jest spokój, tajemniczość, opanowanie, a z drugiej strony w oczach każdego uczestnika wieczerzy jest co innego. Judasz jest przerażony, Piotr bije się z myślami, Filip domaga się wyjaśnienia problemu. Te wszystkie emocje, charaktery, symbolikę musiałem precyzyjnie przedstawić – dodaje. Utrwalić chwilę Bogumił Hoder poza malarstwem zajmuje się również grafiką, rysunkiem i fotografią. Jego szkice są najczęściej początkiem, wstępem do obrazu. Pozwalają na refleksję i wielokrotne próby stworzenia ostatecznego wyglądu postaci lub rzeczy, które znajdą się później na obrazie. Fotografia natomiast to sposób na uwiecznienie ważnych chwil z życia ludzi, realnego, jak w malarstwie, świata. Zdjęcia i fotografie są również pomocą i inspiracją dla obrazów. – Fotografuję razem z żoną. Uwielbiamy obserwować i utrwalać emocje ludzi w podniosłych momentach ich życia, tj. ślub, Komunia św. czy uroczystości zawodowe. Są to zdjęcia reportażowe, kiedy łapie się chwile, dlatego to zajęcie mnie wzrusza i inspiruje – mówi artysta. Bogumił Hoder łączy wszystkie pasje i na każdą z nich znajduje czas. Jest artystą, który ciągle poszukuje inspiracji i nowych tematów. W swoich dziełach łączy nie tylko barwy, ale różne światy, odległe galaktyki i bliskie, znane krajobrazy. Szuka odpowiedzi na pytania stawiane przez świat i ludzi. Jest laureatem wielu nagród, bo swoje prace prezentuje nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Jak sam mówi, nie szuka sławy, chce tylko być dobrym malarzem, który nie zawiedzie swojego odbiorcy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół