• facebook
  • rss
  • Ten kierunek hartuje ducha

    dodane 26.06.2014 00:15

    Z Tomaszem Szymletem o pierwszym roku, ulubionym przedmiocie i codziennym życiu rozmawia Krzysztof Król.

    Krzysztof Król: Jak to się stało, że zaczął Pan studiować teologię?

    Tomasz Szymlet: Po maturze rozpocząłem studia, ale niestety na pierwszym roku przerwałem naukę i poszedłem do pracy. Od kilku lat myślałem o tym, aby spróbować jeszcze raz swoich sił na wyższej uczelni, ale cały czas brakowało mi motywacji i chęci. Tak było aż do ubiegłego roku, kiedy to mój przyjaciel Wojtek zaproponował mi, aby złożyć papiery na teologię w Zielonej Górze. Decyzja była bardzo szybka. Po złożeniu wszystkich potrzebnych dokumentów i rozmowie kwalifikacyjnej zostałem studentem pierwszego roku teologii, mając 36 lat. (uśmiech)

    Minął rok. Co Panu dał ten czas?

    Głównym motywem rozpoczęcia studiów teologicznych była chęć rozwoju intelektualnego, po prostu chciałem zrobić coś dla siebie. Miniony rok nie był jednak dla mnie prosty. Praca na pełnym etacie i studia w systemie dziennym kosztowały mnie to wiele wyrzeczeń, oraz walki z samym sobą, aby przełamać opory i zniechęcenia, które się pojawiały. Nawet myślałem o rezygnacji. Teraz, kiedy zaliczyłem pierwszy rok, widzę owoce tego czasu w moim życiu. Przed wszystkim moja postawa zmieniła się diametralnie, potrafię pomimo trudów przezwyciężyć swoje ograniczenia i po prostu działać, a nie uciekać i wykręcać się od spraw, które przychodzą mi z trudem.

    A jakie zajęcia Panu najbardziej się podobały?

    Zajęcia z wprowadzenia w chrześcijaństwo, na których przerabialiśmy teksty kardynała Josepha Ratzingera.

    Poprzez te wykłady na nowo odkrywałem tajemnice naszej wiary, mogłem zastanawiać się nad swoim życiem i relacją z Bogiem.

    Czy studiowanie teologii pomaga w codziennym życiu?

    Oczywiście. Daje coraz większą pewność siebie, odwagę i pracowitość – to te cechy, których przymnaża mi Jezus, a ja staram się dzielić nimi z moimi przyjaciółmi. Oczywiście nie zapominam o radości i uśmiechu, bo to on pomaga w codziennym dniu każdemu z nas.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół