Nowy numer 16/2018 Archiwum

Przystań u św. Jacka


Z ks. Przemysławem Janickim o wstawiennictwie chorych, potrzebie świętych kapłanów, mężów i żon oraz zaginaniu katechety rozmawia Krzysztof Król.

Krzysztof Król: Został Ksiądz mianowany referentem powołaniowym oraz dyrektorem Domu Rekolekcyjnego im. św. Jacka (Jackówka) przy Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu. Na czym polega ta posługa?


Ks. Przemysław Janicki: Moim zadaniem jest troska o nowe powołania w naszej diecezji. Będę to realizował przede wszystkim poprzez modlitwę i prowadzenie comiesięcznych rekolekcji powołaniowych w Jackówce. Poza tym, na wzór patrona domu św. Jacka, chcę docierać do parafii, aby organizować rekolekcje, konferencje, spotkania oraz wieczory modlitw o powołania.


Chyba zapominamy, że powołania kapłańskie i zakonne zależą także od każdego z nas?


Oczywiście. Mamy tylu i takich kapłanów, jakich sobie wymodlimy. Każdy z nas, bez wyjątku, jest odpowiedzialny za nowe powołania... Skoro Pan Jezus mówi: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników”, to musimy się o nich modlić! Pan powołuje, ale dziś potrzeba morza modlitwy! W naszej diecezji powołania wyprasza wspaniała grupa Przyjaciół Paradyża, której moderatorem jest ks. Rafał Tur. Nasi księża dostali też obrazek z modlitwą o powołania – prosiłem, aby zanieśli go do chorych i poprosili o wsparcie. Ufam, że powstanie też młodzieżowa grupa modląca się o powołania.


Kto może przyjechać na rekolekcje powołaniowe?


Zapraszam wszystkich chłopaków z klas ponadgimnazjalnych i studentów, którzy zastanawiają się nad wyborem swojej drogi życiowej. Tu będzie czas na to, żeby wszystko przemodlić, przemyśleć i przedyskutować. Oczywiście przyjazd nie oznacza wstąpienia do seminarium... Te rekolekcje są po to, aby usłyszeć, co Pan Bóg ma mi do powiedzenia, i rozeznać powołanie, niekoniecznie do kapłaństwa – przecież w Kościele potrzeba też świętych mężów i ojców. Noszę się także z zamiarem, aby dwa razy do roku zrobić rekolekcje powołaniowe dla dziewcząt, bo potrzeba też świętych sióstr zakonnych, matek i żon.


A jak Ksiądz odkrył swoje powołanie? Też były rekolekcje powołaniowe?


Tak, ale dopiero potem. Wszystko zaczęło się w drugiej klasie liceum, kiedy mieszkałem w internacie – tam spotkałem osoby, które pomogły mi odkrywać realność Pana Boga. Dokonywało się to równolegle z czytaniem Pisma Świętego, które – wstyd się przyznać – początkowo czytałem tylko dlatego, żeby zagiąć księdza na katechezie. Tak zacząłem odkrywać Pana Boga. Potem była piesza pielgrzymka, w czasie której na poważnie zacząłem myśleć o kapłaństwie, 
i... wreszcie pojechałem na rekolekcje powołaniowe. W końcu powiedziałem mojej dziewczynie, że idę do seminarium.


Jackówka to tylko miejsce rekolekcji powołaniowych?


Nie tylko. Rekolekcje mają tutaj również różne wspólnoty. Jackówka to przystań pośród zwariowanego świata. Serdecznie zapraszam nie tylko grupy, ale też pojedyncze osoby na swój indywidualny dzień skupienia. Oprócz domu rekolekcyjnego są do dyspozycji pustelnia, kaplica i kapłan z posługą.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma