• facebook
  • rss
  • Tarcza i ramię Kościoła


    dodane 09.10.2014 00:00

    Z Urszulą Furtak o misji apostolskiej, poszukiwaniu nowych przestrzeni i bliskim świętym rozmawia Krzysztof Król.

    Krzysztof Król: Akcja Katoli-
cka w naszej diecezji ma już 20 lat. Czy Wasz cel przez ten czas zmienił się?


    Urszula Furtak: Od początku towarzyszy nam to samo zadanie, czyli misja apostolska. Staramy się nieść do swoich środowisk radość życia Chrystusem i dawać świadectwo w każdej przestrzeni. I to nie jest puste hasło. Bogactwo ludzi dojrzałych formacyjnie przenika i stara się przemieniać te miejsca i środowiska, do których nie dociera kapłan. Ożywiamy życie na poziomie parafialnym, wspierając naszych proboszczów, ale także jednoczymy siły w ramach struktur diecezjalnych. Jednym z ważniejszych zadań, które ostatnio powierzył nam bp Stefan Regmunt, jest kierowanie zielonogórską szkołą katolicką.

    Jako akcja diecezjalna uczestniczymy również w ogólnokrajowych działaniach, m.in. na rzecz zmiany prawodawstwa państwowego. Opiniujemy i przekazujemy szerszej opinii publicznej godzące w życie ludzkie, a ostatnio także w rodzinę projekty, co coraz częściej prowadzi do skutecznego ich odrzucenia. Sukcesem zakończyło się przywrócenie święta Trzech Króli. Trwa akcja promowania świętowania niedzieli czy godnego stroju w świątyniach. Proponujemy wiele diecezjalnych wydarzeń patriotycznych, np. konkurs dla dzieci i młodzieży „Ojczyzno ma” i wyjątkowy Przegląd Pieśni Patriotycznej w Sulechowie dla ludzi w każdym wieku. Prowadzimy działalność wydawniczą, organizujemy cykliczne przeglądy muzyczne i festyny parafialne. Dzieł podejmowanych na poziomie parafii i diecezji jest znacznie więcej.


    Niesienie innym Dobrej Nowiny we współczesnym świecie wydaje się coraz trudniejsze. O czym nie możemy zapomnieć?


    Po pierwsze i najważniejsze – formacja. Dopiero potem jest działalność. Taki jest właściwy porządek. Nie możemy tylko wciąż działać i działać. Tak się nie da. Aby zabierać głos w przestrzeni publicznej, trzeba być samemu uformowanym. Dojrzały katolik musi zgłębiać naukę Kościoła, bo żeby go kochać, trzeba go też rozumieć. Zlaicyzowany świat, który najchętniej żyłby bez Boga, potrzebuje, abyśmy byli apostołami tam, gdzie jesteśmy. Po prostu trzeba robić swoje. Misji niesienia innym Chrystusa nie można odłożyć tylko na niedzielę. Musi być ona codzienna i dotyczyć każdej sfery naszego życia, także zawodowej.


    Podczas jubileuszu przyjmiecie św. Jana Pawła II za swojego patrona...


    Wybór tego świętego jest przemyślany i przemodlony. Jan Paweł II towarzyszy nam od początku, dlatego też nasza prośba: „Ojcze święty, prowadź nas!”. Przygotowywaliśmy się do tego przez dziewięć ostatnich miesięcy. We wszystkich rejonach diecezji odbyła się modlitewna nowenna. Ufam, że nasz święty patron uprosi przed Bogiem potrzebne nam łaski i pomoże nam odnajdować mądrość i moc w wypełnianiu naszych zadań. Bardzo bliska nam jest adhortacja apostolska „Christifideles laici”, w której papież Polak pisze: „Kościołowi zostało powierzone wielkie, wymagające zaangażowania, wspaniałe zadanie nowej ewangelizacji, której świat tak bardzo potrzebuje. Świeccy katolicy muszą się czuć aktywnymi i odpowiedzialnymi uczestnikami tego dzieła, będąc wezwani do głoszenia Ewangelii i życia według niej w służbie wartości oraz potrzeb osoby i społeczeństwa”.


    Jakie plany na najbliższe lata?


    Pracujemy nad umocnieniem i zakładaniem nowych parafialnych oddziałów naszego stowarzyszenia, ponieważ to parafia jest ojczyzną Akcji Katolickiej. Przez niektórych jesteśmy postrzegani jako tarcza Kościoła. Bronimy go, kiedy trzeba, ale przy okazji jubileuszu musimy sobie uświadomić jeszcze mocniej, że Akcja Katolicka nie może być tylko i wyłącznie tarczą obronną. Mamy być przede wszystkim misyjni. Nasze stowarzyszenie to urząd Kościoła. Prezesi mianowani są dekretem, a więc ma być to mocne ramię Kościoła hierarchicznego. W parafiach, gdzie nie ma jeszcze Akcji Katolickiej, chciałoby się księżom proboszczom pokazać, że to stowarzyszenie nie przysporzy nowych obowiązków, a wręcz przeciwnie – poprowadzi je za nich. Natomiast świeckich chcemy zaprosić i pokazać, że działając w zorganizowanych strukturach, można jeszcze lepiej i skuteczniej służyć Kościołowi.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół