• facebook
  • rss
  • Zaczęło się w czerwonym kościele

    ks. Marcin Siewruk

    dodane 19.10.2014 15:30

    W gorzowskiej katedrze 18 października uroczyście obchodzono jubileusz wspólnoty założonej przez Jeana Vaniera.

    Na Mszę św. przybyli inicjatorzy i obecni członkowie gorzowskiej Wspólnoty „Wiara i Światło”, w której centrum są osoby z upośledzeniem umysłowym. 6 października 1984 r., podczas Ogólnopolskiej Pielgrzymki „Wiary i Światło” w Niepokalanowie, oficjalnie zatwierdzono gorzowską wspólnotę. – Na tę pielgrzymkę pojechaliśmy pociągiem, wynajęliśmy cały wagon – wspomina Teresa Fronczyk z Gorzowa Wlkp.

    Początki gorzowskiej wspólnoty „Wiara i światło” sięgają spotkań w „czerwonym kościele” u ojców kapucynów. Grupa ludzi, rodziców dzieci niepełnosprawnych i upośledzonych, potrzebujących kontaktu, szukała możliwości wyjścia z izolacji. – W tamtych czasach osoby niepełnosprawne były na uboczu, często nawet w rodzinach wstydzono się tych ludzi. W naszym towarzystwie pojawiła się koleżanka, która miała kontakt ze Wspólnotą „Wiara i światło” w Poznaniu i rozpoczęliśmy spotkania. W tej pierwszej fazie rozwoju współpracowali z nami księża Janusz Surżykiewicz i Zygmunt Czepirski. Czas spędzony we wspólnocie to był najpiękniejszy okres mojego życia. Do dzisiaj wspominam nasze pierwsze obozy, kiedy chcieliśmy odciążyć zabieganych rodziców. Na obozie w Lewicach panowały bardzo skromne warunki, każdy wrzucał do wspólnego „kapelusza” ile mógł i w ten sposób udało się nam przeżyć, ale było to wspaniałe doświadczenie. Atmosfera była niesamowita, dało się odczuć, że Boży Duch działał i ciągle na nowo tchnie w tych wszystkich ludziach – powiedział Antoni Cyran z Gorzowa Wlkp.

    – Bardzo spodobały mi się dzisiejsze słowa z kazania ks. proboszcza Zbigniewa Kobusa, który powiedział, że: „we wspólnocie cieszymy się obecnością drugiego człowieka”. Dzisiaj przed oczami miałam wiele osób z naszej wspólnoty, których już z nami nie ma, wiele rodzin, wspaniałych ludzi, często starszych. Kiedy oni przychodzili ze swoimi dziećmi, to uczyliśmy się bycia razem, cieszenia się sobą – powiedziała Teresa Fronczyk.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół