• facebook
  • rss
  • Skorzystajmy z wolności

    dodane 06.11.2014 00:00

    Z Walerianem Piotrowskim o ćwierć wieku samorządności, potrzebie gospodarzy i obowiązku katolika rozmawia Krzysztof Król.

    Krzysztof Król: Niebawem wybory. Po 25 latach demokracji zdajemy egzamin z samorządności?

    Walerian Piotrowski: Dokonania systemu władzy samorządowej są generalnie pozytywne i w bezstronnym spojrzeniu widoczne w obrazie naszych gmin, miast i województwa. Taka ocena nie zawiera jednak twierdzenia, że wszystkie zadania władzy samorządowej realizowane są doskonale, W demokrację wpisana jest zasada kadencyjności władzy i tym samym nie tylko możliwość, ale i potrzeba zmiany władzy, jeśli zmiana ta zmierza do lepszej realizacji tego, co nazywam dobrem wspólnym mieszkańców naszych gmin, miast i województwa. Wolny wybór władzy samorządowej w Rzeczypospolitej Polskiej jest nie tylko prawnie gwarantowany, ale w pełni respektowany. My, obywatele, powinniśmy z tej wolności jak najszerzej korzystać i brać udział w wyborach. Jesteśmy do tego moralnie zobowiązani. Postawa obojętności w życiu społecznym nigdy nie jest właściwa.

    Często podkreśla się, że wybory samorządowe są zbyt upartyjnione…

    Są takie zarzuty i skargi. Można te zarzuty podzielać, ale też trudno wyobrazić sobie by te wybory odbywało się bez uczestnictwa partii politycznych, które jednak mają swoje pozytywne miejsce w demokracji. Partie polityczne w swych programach formułują przecież nie tylko programy działalności państwa jako całości, ale przedstawiają także koncepcje działalności samorządów. Nie sposób tego nie dostrzegać i z życia samorządowego niejako eliminować. Poza tym partie polityczne w naszych lokalnych ojczyznach nie są czymś obcym. Tworzą je ludzie – my sami, nasi sąsiedzi, współobywatele. Oczywiście działalność polityczna w obszarze samorządu nie powinna służyć interesom partyjnym, a powinna mieć na celu wyłącznie dobro społeczności, w której jest realizowana. Kandydaci do władz samorządowych powinni pamiętać, że wyborcy oczekują od nich uczciwości, bezinteresowności i kompetencji do sprawowania władzy, a w tym zrozumienia, że nie powierza się im władzy nad strukturami materialnym, lecz kierowanie społecznością, która ma interesy materialne, ale i swoją tradycję, wartości duchowe i aspiracje.

    Czym mamy więc kierować się przy wyborze?

    Rozmawiamy na łamach tygodnika katolickiego. Katolik jest moralnie zobowiązany do udziału w wyborach. Jesteśmy odpowiedzialni za naszą ojczyznę i wybory, to podstawowy czyn, przez który tę odpowiedzialność realizujemy. Wybory samorządowe nie są światopoglądowo neutralne. Głosi się wprawdzie pogląd, że nawierzchnia drogi w gminie, w mieście nie ma światopoglądu, i tak jest rzeczywiście. Powiedzieliśmy już jednak wcześniej, że kompetencje władzy samorządowej obejmują nie tylko sferę materialną. Szkoły, kultura, tradycja, rodzina, opieka społeczna, zdrowie, jak i sprzyjająca wartościom duchowym przestrzeń publiczna powierzone są władzy samorządowej. Wybór kandydata powinien więc być przez katolickiego wyborcę dokonywany przez kryterium obecności w jego życiu, działalności zawodowej, społecznej i politycznej wartości, które katolicki wyborca uznaje za swoje, i po uzyskaniu pewności, że kandydat będzie te wartości respektował. •

    Głosując, mam wpływ

    Anna Wasiak, Gorzów Wlkp. – Na pewno wezmę udział w wyborach. To mój obywatelski i chrześcijański obowiązek. Od kandydata oczekuję przede wszystkim niekaralności, respektowania chrześcijańskich wartości oraz planu poprawy sytuacji miasta. Oczywiście nie może pochodzić z partii popierającej m.in. aborcję, finansowanie in vitro itd. Bardzo brakuje nam w mieście inicjatyw wspierających rodzinę, jak gdyby rządzący – obecni i potencjalni – zapomnieli zupełnie, że społeczeństwo starzeje się w zastraszającym tempie, a młodzi nie mają warunków, żeby chociażby pomyśleć o wcześniejszym zakładaniu rodziny czy o godnym wychowaniu więcej niż dwójki dzieci. Michał Gnybek, Międzyrzecz – Pochodzę z rodziny, gdzie uczestnictwo w wyborach jest tradycją. Głosując, mam realny wpływ na przyszłość państwa. Jestem przekonany, że to właśnie w wyborach samorządowych wpływ obywatela na przyszłe losy lokalnej ojczyzny widać najmocniej. W pracy samorządów bardzo cenię przejrzystość. Na mój głos będzie mógł również liczyć dobry organizator, który nie będzie się bał przełamać lokalnych układów. Nasz region potrzebuje inwestycji, w związku z tym zagłosuję na osobę, która posiada umiejętność negocjacji oraz realny plan rozwoju gminy, powiatu i województwa. Urszula Maria Bortnowska, Dobiegniew – Idę na wybory, bo uważam to za swój obywatelski obowiązek. Może brzmi to górnolotnie, ale tak jest. W wyborach samorządowych decydujemy, jak będzie wyglądać nasza mała ojczyzna. Od kandydatów oczekuję oczywiście, aby dbali o stan dróg, porządek i bezpieczeństwo w moim mieście, ale na tym nie można jednak poprzestać. Samorządy muszą patrzeć dużo szerzej i stwarzać perspektywy dla młodych ludzi, młodych małżeństw, a także troszczyć się o ludzi starszych. Samorządowcy muszą pamiętać, że są dla mieszkańców i to ich dobro, a nie swoje, powinni mieć zawsze na względzie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół