• facebook
  • rss
  • Kiedy idzie dobrze?

    dodane 20.11.2014 00:00

    – 15 lat to dla wielu osób niedługi okres, ale dla nas, urodzonych w 1999 r., to całe życie. To był rok, kiedy ujrzeliśmy światło dzienne i zostaliśmy włączeni do ludu Bożego przez chrzest św. Można powiedzieć, że nasz rocznik wzrastał wraz z parafią – sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski – mówiła uczennica gimnazjum.

    Tegoroczne uroczystości odpustowe w międzyrzeckim sanktuarium zbiegły się z 15-leciem powstania parafii prowadzonej przez księży pallotynów. 13 listopada w Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej odbyła się również promocja książki „Pierwsi Męczennicy Polski – 1010. rocznica śmierci”. Publikacja to zbiór materiałów z sesji naukowej, zorganizowanej w Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej przy współpracy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Międzyrzecz jest duchowym i historycznym centrum, ponieważ na terenie średniowiecznego grodziska kształtowały się na przełomie tysiącleci zręby polskiej państwowości i rozpoczęła się chrystianizacja terenów Polski, w której szczególną rolę odegrali św. Wojciech i benedyktyni przybyli z Italii.

    Włoscy mnisi wspólnie z polskimi współbraćmi założyli w pobliżu międzyrzeckiego grodu pierwszy na ziemiach polskich klasztor benedyktyński. W nocy z 10 na 11 listopada 1003 roku. Benedykt, Jan, Izaak, Mateusz i Krystyn ponieśli w eremie śmierć męczeńską za wiarę i rok później zostali wyniesieni na ołtarze jako Pierwsi Męczennicy Polski. We Mszy św. odpustowej pod przewodnictwem bp. Stefana Regmunta uczestniczyli parafianie oraz bp senior Paweł Socha, przełożony prowincjalny Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego Księży Pallotynów ks. Adrian Galbas SAC oraz kapłani międzyrzeccy, księża dziekani reprezentujący dekanaty całej diecezji i seminarium duchowne. – Radość wiary to jest pewność, że moje życie jest w dobrych, bo Bożych rękach. Że moje sprawy idą dobrze, że jestem na właściwym miejscu. Dzięki Brunonowi z Kwerfurtu znamy opis śmierci męczenników z Międzyrzecza, w której daje się zauważyć pulsującą szczęśliwość. Ludzie, którzy najpierw oddali Panu Bogu całe swoje życie, mogą teraz oddać Mu bez wahania swoją śmierć, swoje umieranie. Ich serca nawet w godzinie męczeństwa przepełnione są radością – powiedział w homilii ks. Galbas.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół