• facebook
  • rss
  • Pomoc się nie zmarnuje

    dodane 27.11.2014 00:00

    Pomysł jest prosty i sprawdza się. Szlachetna Paczka odbędzie się już po raz 14. Jeśli do tej pory nie braliście udziału w tym projekcie, to czas najwyższy!

    Szlachetna Paczka to projekt pomocy, zainicjowany przez ks. Jacka Stryczka z Krakowa, w którym darczyńcy przygotowują paczki dla rodzin w potrzebie. Wystarczy wejść na stronę internetową www.szlachetnapaczka.pl i wybrać rodzinę, której chciałoby się pomóc. Tam od 22 listopada znajdziemy opisy i historie rodzin w potrzebie. – Udział w projekcie może wziąć każdy. Warto jednak rozważyć, czy do przygotowania paczki nie zaprosić rodziny, znajomych, przyjaciół. W grupie jest to znacznie łatwiejsze. A zależy nam bardzo na tym, żeby większość potrzeb rodziny udało się zrealizować. Są one naprawdę solidnie zweryfikowane przez naszych wolontariuszy, a w przypadku tych kosztowniejszych – dodatkowo uzasadnione – wyjaśnia Mirosława Dulat, koordynator ds. promocji projektu Szlachetna Paczka.

    – Po wyborze rodziny wolontariusz, który się nią opiekował, zadzwoni do darczyńcy. Odpowie na wszystkie pytania, pomoże w przygotowywaniu paczki, będzie pośrednikiem między darczyńcą a rodziną. Paczki trzeba dostarczyć podczas finału, który będzie miał miejsce 13 i 14 grudnia, do wskazanego przez wolontariusza magazynu. Na koniec ochotnik zda relację darczyńcy i opowie, jak rodzina zareagowała na prezenty, jakie emocje temu towarzyszyły. Już po raz 5. w Szlachetnej Paczce wezmą udział uczniowie z Zespołu Szkół Akademickich w Zielonej Górze. Całość koordynuje tamtejszy katecheta Przemysław Włodarczyk. – Drzemią w nas ogromne pokłady dobra, chcemy pomagać, ale często nie wiemy, jak to zrobić, jak pomagać mądrze, a czasami nawet jest w nas obawa, czy aby ktoś perfidnie nie wykorzysta naszej dobroci – zauważa katecheta. – Gdy poczytałem, czym jest Szlachetna Paczka, stwierdziłem, że to jest to i warto w to wejść. Tutaj można sensownie pomagać. Znamy konkretną rodzinę, dla której przygotowujemy paczkę, wiemy, czego potrzebuje i to bardzo dokładnie, z numerem buta włącznie. Zatem nie ma obawy, że pomoc się „zmarnuje”, bo rodziny są wcześniej weryfikowane przez wolontariuszy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół