Gość Bielsko-Żywiecki 08/2018 Archiwum

Tulenie mamy i taty

Joanna Habura otrzymała najwięcej głosów w naszym województwie w ogólnopolskiej akcji „Położna na medal”.

Pracuje w zawodzie od 28 lat. – To dla mnie duże wyróżnienie i duża nobilitacja. To nagroda nie tylko dla mnie, ale także dla położnych, które znam i z którymi pracuję. Ich małe medale złożyły się na jeden duży – podkreśla Joanna Habura. Oddane na nią głosy są przede wszystkim podziękowaniem za profesjonalną opiekę nad rodziną przed porodem, okołoporodową i po porodzie.

– Rodzicielstwo jest coraz bardziej świadome – podkreśla położna. – Rodzice, którzy do mnie trafiają, bardzo mocno chcą zaangażować się w dobry start dla swojego dziecka. Z jednej strony dużo łatwiejsza jest praca ze świadomymi ludźmi, a z drugiej strony – to praca z osobami bardzo wymagającymi. To, oczywiście, jest mobilizujące, aby cały czas podnosić swoje kwalifikacje.Świadomość z roku na rok rośnie u obojga rodziców. – Nie ma nic błędniejszego niż mówienie, że tato powinien się pojawić w życiu dziecka dopiero wtedy, gdy ono raczkuje lub zaczyna się bawić. To nie jest tak, że mama na początek wystarczy. Dotyk, noszenie, tulenie obojga rodziców jest tak samo potrzebne od pierwszych chwil życia małego dziecka i działa niesamowicie na jego rozwój – zauważa położna.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy