• facebook
  • rss
  • Nie wszystko jeszcze stracone

    dodane 09.04.2015 00:00

    W Wielki Poniedziałek bp Stefan Regmunt od lat spotykał się z więźniami.

    W tym roku odwiedził osadzonych w Areszcie Śledczym w Lubsku. – W Jezusie Miłosiernym możemy odnaleźć nową perspektywę życia. Każdy z was może zostać świętym, ale potrzebna jest odpowiedź na miłosierdzie Boże – mówił pasterz diecezji, który wręczył każdemu więźniowi obrazek z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego.

    Kapelanem w Areszcie Śledczym w Lubsku jest ks. Władysław Tasior, proboszcz parafii NSPJ, który nie tylko odprawia Msze św. i spowiada osadzonych, ale także rozmawia indywidualnie z osadzonymi. – We współpracy z więźniami potrzebna jest przede wszystkim otwartość. Oni chętnie rozmawiają ze mną, bo kapelan to ktoś z zewnątrz, z kim mogą podzielić się swoimi problemami. I w tych rozmowach są bardzo autentyczni. Moim zadaniem jest zanieść więźniom Dobrą Nowinę i dać nadzieję, że nie wszystko w ich życiu jeszcze stracone – przyznaje więzienny kapelan z 13-letnim stażem. – Ksiądz jest tu bardzo potrzebny, aby podnieść na duchu człowieka, kiedy ma chwile słabości. Potrafi zrozumieć – zapewnia Piotr, któremu zostało 20 miesięcy odsiadki. Spotkanie było także okazją do zobaczenia się z kapelanami posługującymi w więzieniach na terenie diecezji. Uczestniczyli w nim m.in. naczelny kapelan więziennictwa ks. Paweł Wojtas oraz diecezjalny kapelan więziennictwa ks. Sebastian Kluwak. – Kapelan w więzieniu przynosi inny świat wartości aniżeli świat przestępstwa, który był dotąd codziennością osadzonych – podkreśla ks. Wojtas. – Obecności kapelana wymagają przepisy. Wiele osób praktykujących zgłasza taką potrzebę, a niektórzy tutaj dopiero ją odnajdują – zauważa mjr Beata Augustowska-Urban, dyrektorka aresztu w Lubsku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół