• facebook
  • rss
  • Wsparcie w łasce Bożej

    dodane 02.07.2015 00:00

    – Współczesny katecheta to nauczyciel z kwalifikacjami, potencjałem intelektualnym i wartością dodaną, jaką jest duchowość – przekonuje Jan Pasierbowicz z Gorzowa Wlkp.

    Po 25 latach uczenia religii w szkole widać, że ten przedmiot zakorzenił się już w świadomości nauczycieli i uczniów. – Nikt już nie kwestionuje jej obecności i potrzeby kształcenia religijnego. Wykształcenie nauczycieli religii, jak i poziom pomocy dydaktycznych, a także metodyka uczenia nie odstają już od innych przedmiotów – zauważa ks. Wojciech Lechów, dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej przy kurii biskupiej. – Katecheci tak jak inni nauczyciele odczuwają wszystkie problemy polskiej oświaty, jak chociażby likwidację szkół i redukcję etatów spowodowane niżem demograficznym. Pewnym problemem jest współpraca z rodzicami uczniów. Nie wszyscy rodzice troszczą się o właściwe wychowanie religijne swoich dzieci. Dotyczy to także możliwości uczenia religii w przedszkolach, i to już od 3. roku życia. Wielu z rodziców uważa, że na treści religijne w tym wieku dzieci są jeszcze za małe – kontynuuje.

    Cieszyć na pewno może wysoka frekwencja na lekcjach religii dzieci i młodzieży. – Ankiety zebrane od katechetów pokazują, że ponad 90 procent dzieci uczęszcza na katechezę w szkole podstawowej i gimnazjum – zauważa ks. Lechów. – Niepokoi natomiast fakt odejść z katechezy młodzieży po bierzmowaniu w szkole ponadgimnazjalnej – dodaje. Tyle o mijającym roku. Co czeka nas w kolejnym? Na katechezie uczniowie usłyszą więcej o przypadającej w przyszłym roku 1050. rocznicy chrztu Polski i oczywiście o Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. – Na wszystkich etapach edukacji katecheza ma za zadanie przygotowanie do duchowego, a jeśli to możliwe, do osobistego uczestnictwa w tym historycznym wydarzeniu – wyjaśnia Jan Pasierbowicz, doradca metodyczny katechezy z Gorzowa Wlkp. – Oczywiście będzie to kolejny rok budowania autorytetu posługi katechety w szkole. Niestety w niektórych mediach prezentuje się go jako człowieka źle wykształconego. Przeczą temu fakty – nauczyciele ciągle podnoszą swoje kwalifikacje, wielu z nich otrzymuje nagrody od dyrektorów za wkład w rozwój szkół. Zadania, jakie stoją przed nami, zawsze mają wsparcie w łasce Bożej, dlatego warto i można im podołać – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół