• facebook
  • rss
  • Duchowy biegun

    dodane 06.08.2015 00:00

    – Czy dzisiaj potrzebne jest pielgrzymowanie? – pytał retorycznie bp Tadeusz Lityński w gorzowskiej katedrze. Na Pieszą Pielgrzymkę Zielonogórsko-Gorzowską z Gorzowa Wlkp., Zielonej Góry i Głogowa wyruszył tysiąc pątników.

    Pielgrzymka nie jest turystyczną wędrówką, miłym spędzeniem czasu, ale jest drogą wiary, poszukiwaniem Boga. Biskup Lityński nawiązał do pielgrzymki Marka Kamińskiego z Kaliningradu do Santiago de Compostela, liczącej 4000 km.

    – Podróżnik zdobył kolejny biegun, tym razem biegun duchowy. Opowiadając o drodze, M. Kamiński zwrócił uwagę, że w czasie pielgrzymki spotykał ludzi, którzy opowiadali o sobie, prosili o modlitwę, ofiarowali pomoc. Drodzy pielgrzymi, przed wami 400 km na Jasną Górę, nie obawiajcie się! Zdobyliście już wiele szczytów, przed wami kolejny, tym razem duchowy biegun. Skorzystajcie z szansy szczerej rozmowy z Bogiem. Życzę wam, żebyście poczuli modlitwę w kościach i doświadczyli, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wspaniałym doświadczeniem wysłuchanej modlitwy podczas pielgrzymiej wędrówki był chrzest Hanny. Ponad 200 pątników z Głogowa świętowało w grodowieckim sanktuarium włączenie do wspólnoty Kościoła Hani, o której przyjście na świat rodzice modlili się podczas ubiegłorocznej pielgrzymki na Jasną Górę. – W zeszłym roku prosiliśmy z mężem w czasie pielgrzymki o córeczkę i dzisiaj są jej chrzciny – opowiada z uśmiechem Aneta Michalska. – Pierwszy raz, idąc w pielgrzymce 8 lat temu, modliłam się o dobrego męża, miesiąc później poznałam Adama, a rok później pobieraliśmy się na zakończenie pielgrzymki na Jasnej Górze. Później modliliśmy się już wspólnie o dziecko i urodził się Mateusz, dzisiaj są chrzciny wymodlonej Hani. Pątnicy diecezjalnej pielgrzymki wspólnie z nauczycielami ogólnopolskiej pielgrzymki „Warsztaty w drodze” dotrą przed oblicze Czarnej Madonny, Królowej Polski, 12 sierpnia. – To było marzenie mojego życia. Pracuję w Niemczech i nigdy mi nie pasował termin pielgrzymki. W tym roku się udało. Idę modlić się za moją rodzinę, a także o zdrowie dla synka moich znajomych. Ponadto każdy dzień pielgrzymki chcę poświęcić na różne intencje – mówi Anna Leczycka z Gubina.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół