Nowy numer 16/2018 Archiwum

Dziękujemy! Za miłosierdzie

– Jezus przychodzi do nas z ciemności – życiowych cierpień i tragedii, i daje nam nadzieję. Jego miłość jest bezinteresowna, bo On jest naszym Przyjacielem – wyjaśniła s. Sebastiana Andrzejewska.

Pielgrzymkę rozpoczęła Eucharystia w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, której przewodniczył bp Stefan Regmunt. – Bóg nas nie opuszcza, On jest wśród nas. Boże Miłosierdzie jest nam potrzebne. Człowiek nie musi na nie zapracować, wystarczy, żeby otworzył się na Boga. Kiedy otwieramy się na Miłosierdzie, doświadczamy pokoju i szczęścia – mówił biskup Regmunt.

W tym roku pielgrzymkowe hasło brzmiało: „Miłosierdzie, które przyszło w ciemności”. – Te słowa pokazują, że Jezus przychodzi do nas z ciemności i wtedy wszystko się uspokaja, bo On jest miłosierdziem i nadzieją w życiu. Jego miłość jest bezinteresowna – tłumaczyła s. Sebastiana Andrzejewska ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, koordynatorka pielgrzymki. W pielgrzymce z Rokitna wyruszyło 60 pątników. Do Myśliborza szli, by m.in. uczestniczyć w uroczystościach 110. urodzin św. s. Faustyny Kowalskiej. Były wśród nich m.in. rodziny, bezdomni, więźniowie i niepełnosprawni. – Chcę podziękować Panu Bogu za wszelkie łaski i dobro, którego doświadczam każdego dnia. Chcę też prosić Boga w ważnych dla mnie, osobistych intencjach. Ta pielgrzymka jest szczególna, bo idą w niej osoby doświadczone przez życie, które pokazują, że pomimo trudności można na nowo powstać i iść, by dziękować Bogu za Miłosierdzie – mówił Łukasz Linkiewicz z Nowego Tomyśla. – Każdy może się zbawić przez Miłosierdzie Boże, trzeba tylko chcieć. Niedawno pomogłam umierającemu pojednać się z Panem Bogiem. Dużo się modliłam i ten człowiek przed śmiercią zdążył się wyspowiadać i przyjąć Komunię Świętą. Idę w tej pielgrzymce, bo chcę szerzyć kult Bożego Miłosierdzia, by pomagać innym w zbawieniu – dodaje Genowefa Petryszyn z Zielonej Góry.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma