• facebook
  • rss
  • Polska powstała by żyć!

    ks. Marcin Siewruk

    dodane 03.09.2015 12:45

    Przez ponad 200 lat, miliony Polaków było zesłanych na Syberię. Nigdy nie zwątpili w niepodległość Ojczyzny.

    W hołdzie pamięci i ofiary niezłomnych oraz bohaterskich żołnierzy - sybiraków bp Adam Dyczkowski poświęcił 3 września pamiątkową tablicę w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej. Na ścianie kaplicy zesłańców Sybiru pojawił się trwały ślad, znak pamięci o ofierze życia w walce o wolność Ojczyzny.

    – Jakże długa i różnorodna była walka, wskazuje nam historia. Jaki długi był łańcuch Polaków - zesłańców Sybiru. W zawszonych łachmanach, z nogami owiniętymi w szmaty, zmęczeni, głodni, ale uparci, szli i szli tworząc m.in. 5 Dywizję Syberyjską, która walczyła od końca 1918 r. do stycznia 1920 r. pod dowództwem płk Waleriana Czumy i płk Kazimierz Rumszy, i była trzonem powstania Związku Sybiraków. Przez wieki, często osamotnieni w walce z okupantem i zaborcom szli niekończącym się szeregiem, aby walczyć. Ciągle za cel stawiali sobie wolność Ojczyzny, wierzyli w jej prawość, tej której na imię Polska. Niezłomnie wierzyli w Boga, walczyli za wiarę i Ojczyznę. Pozostali wierni do końca „10 przykazaniom” Żołnierza Polskiego – mówiła Jadwiga Ostrowska, Prezes Zarządu Oddziału Sybiraków w Gorzowie Wlkp.

    Tablicę poświęconą przez bp. Adama Dyczkowskiego odsłonili Grzegorz Sajewicz, Jadwiga Downar i płk  Artur Barański.

    Grzegorz Sajewicz ur. się w 1926 r. w Lubieszycach na Polesiu. Jako 15 letni chłopiec był więźniem w Nowosybirsku a później przetransportowany do obozu w Kołbaczowie. Po zawarciu układu przez Majskiego i gen. Sikorskiego dostał się do armii, pomimo bardzo młodego wieku. Nie udało mu się zdążyć do armii gen. Andersa. Walczył pod Lenino, musiał oglądać płonącą w 1944 r. Warszawę, walczył o Kołobrzeg i brał udział w zdobyciu Berlina. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Odrodzenia Polski, Krzyżem Sybirackim oraz dwukrotnie Medalem na Polu Chwały.

    Jadwiga Downar - sybiraczka, której świętej pamięci małżonek przeszedł szlak bojowy od Lenino do Berlina.

    Uroczystości poświęcone pamięci bohaterów zorganizowane przez Oddziały Sybiraków z Gorzowa Wlkp. i Zielonej Góry i współpracy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej im. gen. broni J. Dowbora - Muśnickiego w Międzyrzeczu zakończyła Msza św. w rokitniańskiej bazylice w intencji Ojczyzny i niezłomnych żołnierzy - Sybiraków, którzy często powtarzali wyryte na pamiątkowej tablicy słowa: „ Czy umrzeć nam przyjdzie wśród boju, czy w tajgach Sybiru nam zgnić, z trudu naszego i znoju, Polska powstała by żyć!” 
     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół