• facebook
  • rss
  • To historyczna chwila

    Krzysztof Król

    dodane 10.09.2015 08:57

    Diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego biskupa Wilhelma Pluty zakończony.

    9 września odbyła się sesja końcowa diecezjalnego trybunału beatyfikacyjnego. W jej trackie, w Domu Biskupów przy ulicy 30 Stycznia w Gorzowie, podpisano dokumenty zamykające dochodzenie i potwierdzające autentyczność akt procesowych. – To nie tylko dla mnie ważny dzień, ale dla całej diecezji na terenie, której posługiwał bp Wilhelm Pluta. To jest wielkie wydarzenie dla tego terenu – podkreślił bp Stefan Regmunt, ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

    W ostatniej sesji wziął udział metropolita szczecińsko-kamieński. – Sługa Boży bp Wilhelm Pluta to mąż  Boży, który postawił sobie za cel odczytać swój czas. Odważnie, po Bożemu, ewangelicznie, ale też po ludzku i w pełnym kontekście życia społecznego i narodowego – mówił abp Andrzej Dzięga.

    Ten etap procesu beatyfikacyjnego miał na celu zebranie materiału dowodowego dotyczącego życia, cnót heroicznych oraz sławy świętości i znaków Sługi Bożego. W prace procesowe zaangażowanych było ponad 20 osób. Oprócz postulatora, delegat biskupa, promotor sprawiedliwości, biegli historycy, notariusze i tłumacze. Trybunał beatyfikacyjny przesłuchał 55 świadków. Komisja historyczna prowadziła poszukiwania w ponad 40 archiwach i innych miejscach. Akta liczą tysiące stron.

    Oryginał akt (tzw. Archetyp) będzie przechowywany w archiwum kurii biskupiej. – Natomiast urzędowe kopie trafią do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie, gdzie będzie się toczyć dalsza procedura beatyfikacyjna. Przekazaniem akt do Watykanu zajmie się postulator procesu, ks. Dariusz Gronowski, który na sesji kończącej dochodzenie diecezjalne otrzyma stosowne zlecenie od bp. Stefana Regmunta – wyjaśnia ks. Andrzej Sapieha, rzecznik prasowy kurii biskupiej.

    Tego samego dnia w katedrze została odprawiona uroczysta Msza św., której przewodniczył arcybiskup metropolita szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga, a homilię wygłosił biskup zielonogórsko-gorzowski Stefan Regmunt. – W dniu dzisiejszym przeżywamy zakończenie diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego bp Wilhelma Pluty. Jest to bardzo radosny dla nas moment. Zbieraliśmy dowody na to, że sługa Boży nie był zwykłym człowiekiem, ale człowiekiem świętym – mówił w homilii biskup. 

    Na to spotkanie i wspólną Eucharystię przybyli także biskupi z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej – bp Edward Dajczak, bp Paweł Cieślik i bp Tadeusz Werno. Oczywiście nie zabrakło biskupów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej – bp. Tadeusza Lityńskiego, bp. Adam Dyczkowskiego i bp. Pawła Sochy.

    Przypomnijmy, że proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w styczniu 2002 roku. Impulsem była wizyta papieża Jana Pawła II w Gorzowie Wlkp. w 1997 roku, kiedy to Jan Paweł II powiedział: „On budował niejako fundamenty Kościoła gorzowskiego w czasach bardzo trudnych dla naszego kraju. Długie lata zarządzał tym Kościołem najpierw jako administrator, a później jako pierwszy jego biskup. On tu jest dzisiaj na pewno z nami. Biskupie Wilhelmie, dziękuję ci za to, co uczyniłeś dla Kościoła na tych ziemiach. Za twój trud, odwagę i mądrość, za twoją wielką pobożność. Dziękuję ci za to, co uczyniłeś dla Kościoła w naszej Ojczyźnie”.

    Teraz postulator zawiezie dokumenty do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych do Rzymu i rozpocznie się etap rzymski procesu beatyfikacyjnego. – Mówiąc ogólnie najpierw kongregacja sprawdzi poprawność przeprowadzenia dochodzenia diecezjalnego, a później rozpocznie się praca nad opracowaniem Postio tzn. takiego zbioru dokumentacji na podstawie dostarczonego materiału, który będzie służył kongregacji do orzeczenia heroiczności cnót. W wyniku tego bp Pluta może zostać ogłoszony czcigodnym sługą Bożym. Jeżeli oprócz tego pojawi się cud i również dochodzenie w sprawie cudu zostanie zakończone pozytywnie, wtedy będzie beatyfikacja – tłumaczy postulator ks. Dariusz Gronowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • spoko
      10.09.2015 14:36
      A Pan redaktor ciągle w komunie, tytuł strasznie "nieszczęśliwy".
    • ela57
      10.09.2015 17:15
      A mi się podoba! Czasem zamiast wymyślania i silenia się na tytuł nie pasujący do tekstu lepsza prostota...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół