• facebook
  • rss
  • Moi pradziadkowie byli powstańcami

    Katarzyna Buganik

    dodane 12.02.2016 18:55

    W Zespole Szkół Ekonomicznych w Zielonej Górze 12 lutego odbyło się V Spotkanie Potomków Powstańców Wielkopolskich, pt. "Leć Orle Biały…".

    Na spotkanie przybyli krewni powstańców, miłośnicy historii oraz uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych.

    – Od kilku lat spotykamy się w coraz większym gronie. Ideą spotkania jest popularyzacja i upamiętnienie tego wielkiego wydarzenia historycznego, jakim było powstanie wielkopolskie. Nasi uczniowie wraz z nauczycielami przygotowali program artystyczny. Jest to okazja do wspomnień i refleksji – zauważyła Renata Muszkieta-Stawczyk, wicedyrektor ZS Ekonomicznych w Zielonej Górze.

    Dla uczestników spotkanie stało się okazją do rozmów, zaprezentowania rodzinnych pamiątek i dzielenia się wiedzą na temat powstania wielkopolskiego.

    – Moi pradziadkowie: Wacław Staszewski i Franciszek Mościpan byli powstańcami wielkopolskimi. Jeden zginął już po powstaniu, podczas obrony granic. Drugi pradziadek przeżył powstanie wielkopolskie i po wojnie przeprowadził się do Nowej Soli, tam też jest pochowany. To, że moi pradziadkowie byli powstańcami jest dziś dla mnie powodem do dumy – powiedział Błażej Mościpan.

    Maciej Myczka z okazji spotkania założył strój powstańca wielkopolskiego i przygotował wystawę o swoim dziadku.

    – Mój dziadek Franciszek Lemański był powstańcem wielkopolskim. Służył najpierw w pruskiej armii, następnie w Kompanii Ozdrowieńców w Poznaniu, a później uciekł do powstania wielkopolskiego, do Wolsztyna. Zdobył Wolsztyn, Kargową, Kopanicę, a potem był dowódcą placu i koszar w Wolsztynie. Dla mnie powstanie wielkopolskie to dziadek Franek Lemański – opowiadał Maciej Myczka, wnuk powstańca wielkopolskiego.

    – Tradycje powstańcze staram się kultywować i jestem tu dziś z potrzeby serca. Przygotowałem na dzisiejsze spotkanie wystawę pamiątek po dziadku, m.in. zdjęcia i dokumenty. Pamiętam dobrze mojego dziadka. To był człowiek niezwykle otwarty i światowy, ale także skromny. Mówił biegle po niemiecku, nieźle po francusku i oczywiście po polsku. Dzięki niemu zrozumiałem, jak wielkie to było wydarzenie i jakie znaczenie miało dla Polski i Europy – dodał wnuk powstańca.

    Spotkanie zorganizowało m.in. Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918–1919 Koło nr 5 im. gen. broni Józefa Dowbor–Muśnickiego w Zielonej Górze i Zespół Szkół Ekonomicznych w Zielonej Górze.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół