• facebook
  • rss
  • Dzień Zakochanych i biskup

    Krzysztof Król

    dodane 14.02.2016 20:58

    Walentynki mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Z roku na rok na szczęście przybywa ciekawych propozycji związanych z tym dniem. Do wspomnienia św. Walentego odniósł się nawet w swoim pierwszym liście pasterskim nowy biskup naszej diecezji.

    Kolejny raz w Nowogrodzie Bobrzańskim uczniowie tamtejszej szkoły podstawowej zorganizowali akcję „Zakochani dla chorych”. Sprzedawali walentynki i inne gadżety związane z dniem zakochanych, a cały dochód przeznaczyli na pomoc choremu na nowotwór złośliwy Oskarowi.

    Podobne akcje były realizowane na terenie całej diecezji przez inne Szkolne Koła Caritas.

    W Zielonej Górze po raz pierwszy odbył się Międzynarodowy Dzień Małżeństw. Były ciekawe warsztaty i małżeńska randka w Kawiarni „Pod Aniołami”. Strzał w dziesiątkę bo o ile przed małżeństwem, albo w pierwszych latach jego trwania, jeszcze o tym pamiętamy, o tyle później znajdujemy sobie mnóstwo wymówek, aby na nią nie pójść. A to właśnie ten intymny małżeński czas chroni nas przed najgorszą rutyną, która zniszczyła niejedno małżeństwo.

    Warto zauważyć jeszcze jeden ważny akcent walentynkowy. W kościołach całej diecezji odczytano pierwszy list pasterski bp Tadeusz Lityńskiego: „We wspomnienie Świętego Walentego, który jest patronem zakochanych, pozdrawiam serdecznie wszystkich młodych, którzy dzień dzisiejszy pragną przeżyć wyjątkowo, dużo myśląc o szczęściu i miłości. Bądźcie zakochani najpierw w Bogu i postawcie Go na pierwszym miejscu, by we właściwym momencie złożyć ukochanej osobie deklarację na całe życie, by wziąć odpowiedzialność za siebie i drugiego człowieka. Pamiętajcie, że miłość oderwana od Boga nie przetrwa”.

    Wspomniałem wcześniej, że ciekawych propozycji przybywa, ale to nie znaczy, że nie mogłoby ich być jeszcze więcej. Tym bardziej, że jest to dobra okazja do przypomnienia o chrześcijańskiej wizji miłości. Zamiast tylko narzekać na różne zjawiska obecne w naszej kulturze, sami dajmy świadectwo i pokażmy światu miłość „nie oderwaną” od Boga.

    Oczywiście najlepsze jest świadectwo życia. Wiele osób je daje. Przypomina nam tez o tym list pasterski: „Spójrzcie na zmagania waszych rodziców i dziadków, którzy nierzadko po 25, czy 50 latach powracają do ołtarza dziękować Bogu za wspólnie przeżyte lata w sakramencie małżeństwa. Ich miłość nie ustała, lecz trwa, nawet w chwilach trudności. Budujcie i wy na wierze i tradycji. Nie dajcie się porwać zgubnej mentalności dzisiejszego świata, który zachęca, by związek traktować w sposób przejściowy i nieformalny”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół