Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Nie dajcie się prosić

Nie zapisałeś się jeszcze na wyjazd do Krakowa, bo myślisz, że zostało sporo czasu? Nic bardziej mylnego! Trzeba to zrobić najlepiej już teraz.

Znaki Światowych Dni Młodzieży peregrynowały do kolejnych miejsc naszej diecezji. Wszystko po to, aby przygotować młodych na spotkanie w Krakowie. Teraz trzeba zrobić kolejny krok.

– Żeby pojechać, trzeba przyłączyć się do jakiejś grupy, która jest organizowana w parafii lub dekanacie, albo samemu taką grupę zorganizować. Trzeba pamiętać, że opiekun grupy rejestruje się w diecezjalnym Centrum ŚDM. Tam dostanie dalsze instrukcje, co ma robić dalej. Mogą rejestrować się tylko grupy. Tu nie chodzi tylko o kwestie organizacyjne, ale przeżycie tego czasu we wspólnocie – wyjaśnia ks. Tomasz Gierasimczyk, odpowiedzialny za rejestrację grup w diecezji. – Nam się wydaje, że do lipca jeszcze daleko, ale to już teraz trzeba organizować się i rejestrować. Możliwości są różne. Można jechać na cały tydzień, można wybrać się tylko na weekend, albo tylko na Mszę św. z papieżem – dodaje. A jechać warto, bo kolejne ŚDM mogą się już w Polsce tak szybko nie powtórzyć. – Drodzy młodzi przyjaciele, nie dajcie się prosić. Każdy, kto choć raz był na Światowych Dniach Młodzieży, ten wie, że to jest wyjątkowe doświadczenie. Chciejcie pojechać i zaangażować się – mówił do żagańskiej młodzieży ks. Robert Patro, dyrektor diecezjalnego Centrum ŚDM, ale także zwrócił się do kapłanów: – My musimy być tymi, którzy będą inspirować do wyjazdu. Nawet jeśli jesteśmy sami na parafii i nie możemy pojechać, to można młodzież skierować do większych miejscowości, skąd organizowane są wyjazdy. Zachęcić do udziału w ŚDM nie da się tylko ogłoszeniami. My musimy iść do tych młodych ludzi i ich szukać. Wielu nie trzeba jednak namawiać do wyjazdu. – Cieszę się, że krzyż i ikona trafiły do naszego miasta. Ten dzień na pewno da nam dużo do myślenia. To spotkanie jeszcze bardziej mnie zachęciło, aby jechać do Krakowa. Nie mogę doczekać się lipca – mówił z uśmiechem gimnazjalista Jan Kubiak z Lubska. – Zanim pojadę, będę w domu gościł pielgrzymów z Włoch. A dlaczego sam jadę do Krakowa? Żeby zobaczyć rówieśników z innych krajów i spotkać się ze znajomymi z Polski, bo wiem, że też jadą. Ale chcę przed wszystkim posłuchać papieża – dodał. Relacje i zdjęcia z peregrynacji znaków ŚDM w naszej diecezji na: zgg.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy