Nowy numer 20/2018 Archiwum

Najpiękniej słońce zachodzi nad Niemnem

„Wszystko mi dałeś,/ mój dobry Boże,/ cierpliwość, mękę/ z mych młodych lat./ Ja nie pamiętam/ swojej młodości,/ chociaż też miałam/ szesnaście lat” – to jeden z wiele mówiących wierszy Władysławy Karbownik z Torzymia.

Przeżyła wojnę, zsyłkę, doświadczyła w młodości wiele cierpienia. Mimo to jest uśmiechniętą i otwartą na świat kobietą. Siłę do życia daje jej wiara. Władysława Karbownik swoje korzenie ma w miejscowości Meluzynie (dzisiejsza Białoruś). – Pięknie nad Niemnem było… A jakie niesamowite zachody słońca! – mówi z rozpromienioną twarzą Władysława Karbownik. – O tym wszystkim mogłabym opowiadać przez całą noc. Jak kładę się spać, to nieraz do oczu płyną łzy. Przypominam sobie wtedy te wszystkie ścieżki…

Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma