• facebook
  • rss
  • Małżeński jednoślad

    dodane 14.04.2016 00:00

    Z Damianem Kuźmińskim rozmawia Krzysztof Król.

    Krzysztof Król: Pana przygoda z motocyklem?

    Damian Kuźmiński: Jako młody chłopak jeździłem dużo na jednośladach. Od motorynki, przez rometa, simsona po emzetkę. Tak było do ślubu, a potem były inne wydatki, związane z rodziną, i sprzedałem motocykl.

    Ale stara miłość nie rdzewieje…

    Tak. Mój brat jest z zamiłowania motocyklistą. Swego czasu miał nawet dwa motocykle. Jeden mi pożyczał i razem jeździliśmy na wyprawy. Oczywiście z żoną, która mnie nawet podpuszczała, mówiąc: „Damian, moglibyśmy sobie kiedyś kupić motocykl!”. To nie jest oczywiście takie proste, bo wiąże się z dość sporym wydatkiem. Ale w końcu przyszedł taki moment, że powiedziałem do brata dwa lata temu: „Już czas!”. Wyszukał mi motocykl BMW GS 1200, którym jeżdżę do dziś. Żona, kiedy to usłyszała, przestraszyła się, bo naturalnie bała się, żeby nic mi się nie stało. Ale też chwyciła bakcyla i chętnie jeździ ze mną. Jako pasażer, czyli plecak. (śmiech) Jazda we dwójkę jest dużo trudniejsza. Ale Wiola nauczyła się ze mną jeździć i wie już, że jak wchodzimy w zakręt, to musi „składać się” razem ze mną. Oczywiście jak jadę za szybko, to od razu mam od niej sygnały. (śmiech) Wspólna jazda sprawia nam dużą radość.

    Dużo Pan jeździ motocyklem?

    Nie jestem kimś, kto pokonuje wiele kilometrów w sezonie. Na wakacje jeździmy całą rodziną, więc w grę wchodzi tylko samochód. Pewnie kiedyś, jak dzieci już pójdą w świat, wybierzemy się z żoną motocyklem w dalsze trasy po Polsce. Póki co z synem jeździmy razem na Pielgrzymkę Mężczyzn do Międzyrzecza. Polecam ją każdemu. To świetne przeżycie, bardzo budujące dla faceta.

    A z żoną?

    Razem jeździmy na Diecezjalną Pielgrzymkę Motocyklistów do Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, żeby nas wysłuchała. A zawsze jest o co się modlić. W tym roku szczególnie za córkę, która zdaje maturę i planuje przyszłość. Także o dobre wyniki w nauce dla syna. Oczywiście też o zdrowie dla całej rodziny. Jedziemy też dziękować za nasze małżeństwo i prosić, żeby nie dopadł nas jakiś kryzys, a jesteśmy już 23 lata po ślubie.• V Diecezjalna Pielgrzymka Motocyklistów ze Świebodzina do Rokitna odbędzie się 24 kwietnia. Początek pod figurą Chrystusa Króla w Świebodzinie o 13.00. Msza w Rokitnie o 15.00.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół