• facebook
  • rss
  • Skrawek mapy

    ks. Marcin Siewruk

    |

    Zielonogórsko-Gorzowski 22/2016

    dodane 26.05.2016 00:00

    W rezydencji opatów bledzewskich w Starym Dworku gościli na początku XVIII w. najważniejsi monarchowie Europy i przygotowywali plany wpływające na sytuację współczesnego świata.

    Wędrując szlakiem cysterskim, docieramy do Starego Dworku, który od końca XVI w. do II rozbioru Polski był rezydencją opatów bledzewskich. Opat Piotr Kamiński przekazał Stary Dworek na dożywotnie użytkowanie opatowi Piotrowi III (Piotr ze Lwówka), a ostatnim opatem, który był dzierżawcą majątku do 1803 r. był Onufry Wierzbiański.

    Mapa wschodniego wybrzeża Bałtyku

    Stajemy na skrzyżowaniu w centrum wsi i ruszamy w kierunku kościoła, szukając historycznej świątyni i cysterskiego dworku. Powiew wiosennego wiatru przyniósł skrawek papieru, który okazał się fragmentem mapy, obejmującej wschodnie wybrzeże Morza Bałtyckiego, dzisiejsze kraje nadbałtyckie i część Finlandii. Wydaje się, że mapa nie odegra przełomowej roli w naszej wędrówce do Nowego Dworku, ale lepiej jej nie wyrzucać. Wśród majestatycznych kasztanowców, kwitnących w majowych promieniach słońca, odkrywamy barokowy kościół pw. św. Józefa, wzniesiony przez opata Franciszka Rogalińskiego po 1768 r. na miejscu szachulcowej świątyni wybudowanej w 1706 roku. Od strony zachodniej nad wejściem głównym dominują dwie wieże, zwieńczone baniastymi hełmami z latarniami. W prezbiterium znajduje się rokokowy ołtarz główny z drugiej połowy XVIII w. z obrazem patrona świątyni, św. Józefa. Jednak pierwszy kościół został zbudowany w tym miejscu już w 1288 r., wokół pierwotnej świątyni rozwinął się Stary Dworek. Za kościołem widać budynki cysterskiego dworku. Dzięki wyobraźni możemy zobaczyć piękne budowle, powstałe po pożarze w 1770 r., jednocześnie dostrzegając wcześniejsze zabudowania dworskie, jeszcze sprzed katastrofy spowodowanej uderzeniem pioruna. W blasku słonecznych promieni szalejąca nawałnica z potężnymi uderzeniami wichury, wśród błysków i huków piorunów, nie wydaje się aż tak zatrważająca, ale pod koniec XVIII w. dokonała ona wyraźnego spustoszenia. Dworskie budynki spłonęły doszczętnie, zostały tylko zgliszcza i nadpalone pozostałości wyposażenia. Wyobrażenie obrazu zniszczeń w Starym Dworku po pożarze przypomina o znalezionym na skrzyżowaniu skrawku mapy.

    monarchowie u opatów

    Nagle wszystko zaczyna się układać w całość. Oczy same otwierają się ze zdumienia. W 1708 r., ponad 60 lat przed fatalną burzą, w rezydencji opatów bledzewskich w Starym Dworku gościł szwedzki król Karol XII. W 1711 r. w tym samym dworze przebywał rosyjski car Piotr I Wielki, a w 1712 r. król Polski August II Mocny. Około 60 lat przed nawałnicą, która zniszczyła reprezentacyjną budowlę, nad mapami wojennymi rozłożonymi na stołach opackiej rezydencji pochylali się w towarzystwie ekspertów wojskowych, dyplomatów i doradców najpotężniejsi władcy Europy, którzy toczyli ze sobą konflikt zbrojny, nazwany wielką wojną północną. Stronami wojny trwającej od 1700 do 1721 r. były państwa Ligi Północnej, w której skład wchodziły Rosja, Dania, Saksonia, Prusy, od 1704 r. I Rzeczpospolita i od 1715 księstwo Hanoweru, przeciw Szwecji. W Starym Dworku podejmowano decyzje, które niewątpliwie wpłynęły na losy nowożytnej Europy. Wskutek przegranej wojny Szwecja straciła pozycję mocarstwa europejskiego, Rosja nabrała wyraźnego znaczenia na arenie międzynarodowej i uzyskała „okno na świat”, zajmując szeroki pas wybrzeża Morza Bałtyckiego. Symbolem zwycięstwa Rosji w wielkiej wojnie północnej była nowa stolica imperium – Petersburg. Niestety, wśród wielkich przegranych – obok Szwecji i Saksonii – znalazła się I Rzeczpospolita. Kraj był zrujnowany przez przemieszczające się obce armie. Ucierpieli zwykli obywatele, ucierpiał też polski Kościół, łupiony przez obcych wojaków. Także dobra klasztorne i dochody konwentu bledzewskiego zostały znacznie uszczuplone. Rezydencja bledzewskich opatów w Starym Dworku przetrwała do dzisiaj, chociaż nie przypomina tej z czasów świetności i odwiedzin europejskich monarchów. Dlatego mieszkańcy wsi starają się przywrócić świątyni, wokół której powstał historyczny dworek, blask i piękny wygląd. Na pewno warto odwiedzić Stary Dworek – można tam przyjechać rowerem, autem albo przypłynąć kajakiem. Warto na miejscu poszukać innych ciekawostek. A może znajdzie się inny skrawek mapy i poznamy kolejną historię?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół