• facebook
  • rss
  • Ślady PRL wciąż na ulicach

    kk

    dodane 08.06.2016 10:07

    Z mecenasem Piotrem Sobańskim rozmawia Krzysztof Król.

    Piotr Sobański prowadzi Kancelarię Adwokacką w Zielonej Górze. W ramach badań naukowych autor zajmuje się m.in. kwestiami: odszkodowań wojennych w prawie międzynarodowym, prawnomiędzynarodowych aspektów zwrotu dóbr kultury oraz problematyki sprawiedliwości okresu tranzycji   Piotr Sobański prowadzi Kancelarię Adwokacką w Zielonej Górze. W ramach badań naukowych autor zajmuje się m.in. kwestiami: odszkodowań wojennych w prawie międzynarodowym, prawnomiędzynarodowych aspektów zwrotu dóbr kultury oraz problematyki sprawiedliwości okresu tranzycji Archwium: Piotr Sobański Krzysztof Król: Wkrótce można spodziewać się publikacji w Dzienniku Ustaw ustawy o dekomunizacji przestrzeni publicznej. W naszym regionie w niektórych miejscowościach są jeszcze ulice związane bezpośredni z minionym okresem. Wiele osób pyta, po co likwidować PRL-owskie nazwy ulic?

    Mec. Piotr Sobański: Likwidację PRL-owskich nazw ulic należy postrzegać w aspekcie rozliczeń Państwa Polskiego z przeszłością. Dekomunizacja ma związek z tzw. sprawiedliwością okresu tranzycji (transitional justice), która dotyczy rozrachunku z przeszłością i w przypadku Polski pozostaje w związku z przemianami ustrojowymi, które nastąpiły w 1989 roku. Trzeba zauważyć, że już na początku lat 90. w wielu miastach w Polsce zostały zmienione nazwy ulic, które odwoływały się do komunizmu. Przykładowo w Zielonej Górze od 1 lutego 1991 roku ul. Pawła Findera zmieniła nazwę na ul. Armii Krajowej, ul. Janka Krasickiego - na ul. Ignacego Krasickiego, ul. Hanki Sawickiej - na ul. Leopolda Okulickiego.

    Jednak proces zmian nazw ulic nie został do chwili obecnej zakończony w całej Polsce…

    To prawda. Nawet pomimo tego, że prezes IPN uprzednio występował publicznie do odpowiednich organów administracji z informacjami o nadal istniejących w Polsce nazw ulic, które są formą okazywania czci dla ideologii komunistycznej. Jak widać nie przyniosło to skutku. Ostatecznie sprawę ma zamknąć właśnie ustawa z dnia 1 kwietnia tego roku o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, zwaną ustawą o dekomunizacji przestrzeni publicznej.

    Jak to wygląda z prawnego punktu widzenia?

    Z prawnego punktu widzenia, proces zmian nazw ulic zostanie zakończony na mocy przepisów ustawy o dekomunizacji przestrzeni publicznej. Mówi ona wyraźnie, że nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować (art. 1 ust. 1). Według nowej ustawy powinny zostać zmienione w ciągu 12 miesięcy. Jeśli nie zostanie to spełnione, wojewoda wyda zarządzenie zastępcze, które nada nazwę zgodną z ustawą.

    Kiedy ustawa wejdzie w życie?

    Ustawa o dekomunizacji przestrzeni publicznej została ogłoszona 1 czerwca 2016 roku w Dzienniku Ustaw. Wejdzie ona w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.

    Co to oznacza dla Kowalskiego, który mieszka przy takiej ulicy?

    Oczywiście docelowo zmianę dokumentów, ale zgodnie z ustawą o dekomunizacji przestrzeni publicznej, nikt nie będzie ponosił dodatkowych kosztów związanych ze zmianą nazwy ulicy przy której mieszka (art. 5. ust. 1). Podkreślić należy, że zmiana nazwy ulicy nie ma wpływu na ważność dokumentów zawierających nazwę dotychczasową.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół