• facebook
  • rss
  • Żyjcie w znaku krzyża

    dodane 16.06.2016 00:00

    „Stoimy na ziemi nadodrzańskiej (…). Jest Wam ona daną, abyście czynili ją sobie i naszemu Narodowi poddaną, abyście w niej żyli w znaku krzyża i światłach Ewangelii” – mówił w Gorzowie pół wieku temu kard. Stefan Wyszyński.

    Kilkadziesiąt tysięcy wiernych, 50 biskupów, 1000 kapłanów, 800 zakonnic – to obchody Milenium Chrztu Polski w Gorzowie Wlkp. w liczbach.

    Chcemy służyć

    Na hasło przewodnie roku jubileuszowego wybrano słowa: „Wielki Jubileusz Tysiąclecia Chrztu Polski, czyli Te Deum Narodu Polskiego”. – Patronami roku jubileuszowego ogłoszono: Bogurodzicę Dziewicę Maryję, św. Wojciecha i św. Stanisława – wyjaśnia ks. Robert Kufel, dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze. Uroczystości diecezjalne w Gorzowie zaplanowano na 5 i 6 listopada 1966 roku. – W niedzielę 6 listopada o godz. 10.30 polscy biskupi zgromadzili się w gmachu kurii, po czym wyjechali samochodami do katedry. W jednym z aut ks. kanonik Czapran wiózł relikwiarz Pięciu Braci Męczenników, a ks. kanonik Raiter z Gniezna relikwiarz, a w nim ramię św. Wojciecha – wyjaśnia ks. Kufel. A tak atmosferę tamtego dnia opisano w kronice katedry: „Tymczasem plac przy kościele katedralnym zajmowały rzesze wiernych z Gorzowa i całej diecezji. Robiło się coraz cieplej i słońce niemal cały dzień uświetniało swym blaskiem uroczystości milenijne. Coraz większy entuzjazm ogarniał wszystkich. Setki, tysiące wiernych w skupieniu i radosnym uniesieniu oczekiwało przybycia biskupów na czele z ks. prymasem Wyszyńskim”. Przed katedrą liturgicznie powitano biskupów z ks. prymasem Stefanem Wyszyńskim. Zaraz potem bp Wilhelm Pluta z ambony wygłosił słowo wprowadzające w uroczystość jubileuszu. Mówił m.in.: „Czym ma być to nasze świętowanie milenijne? Za tę bogatą przeszłość 1000 lat, za łaskę wiary, chrztu św., za to nasze istnienie w Jezusie Chrystusie. (…) A patrzeć chcemy i w przyszłość. My tu chcemy nadal być i działać jako Kościół Chrystusowy. Jako diecezja chcemy tu nadal uobecniać Kościół Jezusa Chrystusa. Chcemy to czynić w duchu Soboru Watykańskiego II. Chcemy – służyć!”.

    Prośba od biskupów

    Potem bp Pluta włożył szaty liturgiczne, gdyż jako gospodarz miejsca przewodniczył głównej Mszy św., którą koncelebrowało ok. 50 kapłanów na zewnątrz katedry przy ołtarzu polowym. Kazanie tego dnia wygłosił prymas Polski. „Doświadczenie poucza nas, że zdrową rodzinę kształtuje i pielęgnuje duch chrześcijański. Stąd, Najmilsze Dzieci, nasz wkład, który wnosimy w wiarę w nowe tysiąclecie, to chrześcijańska, zdrowa, szanowana, posiadająca prawa narodowe i państwowe rodzina, w której życie, najwspanialszy owoc i dar Ojca Niebieskiego, znajduje bezpieczeństwo, ochronę, opiekę i ukształtowanie” – mówił kard. Stefan Wyszyński i kontynuował: „Stoimy na ziemi nadodrzańskiej, ziemi jednej z pierwszych diecezji polskich, która obecnie, przez niezbadane wyroki Boga, rządzącego narodami, jest w granicach Polski, jak przed 1000 lat. Jest Wam ona daną, abyście czynili ją sobie i naszemu Narodowi poddaną, abyście w niej żyli w znaku krzyża i światłach Ewangelii. O to prosimy Was my, polscy biskupi”. Na zakończenie Mszy św. odśpiewano Te Deum i Apel Jasnogórski, a później bp Pluta w uroczystym akcie oddał diecezję Matce Bożej.

    Młodzież nie dała się zastraszyć

    Milenijne obchody były solą w oku komunistów. „W międzyczasie napływały delegacje z całej diecezji. Przybywały one mimo rozmaitych trudności, jak np. na niektórych stacjach kolejowych nie sprzedawano biletów do Gorzowa, na wielu odcinkach nie kursowały autobusy, gęsto ustawione kontrole milicyjne dokładnie badały dokumenty i stan technicznych pojazdów mechanicznych. Wszystko miało na celu utrudnić przyjazd na uroczystości milenijne, które uważano za akcję antypaństwową, chociaż tylekroć razy podkreślano z ambon całej diecezji, że ma to być uroczystość ściśle religijna” – czytamy w kronice parafialnej katedry. Szczególnie chciano odwieść od uczestnictwa w uroczystościach młodzież. – Już w sobotę organizowano zabawy i różne imprezy w zakładach pracy, wyjazd do poznańskiej opery, atrakcyjne wycieczki dla dzieci. Natomiast w gorzowskich szkołach organizowano np. akademie, a po nich zabawy, zawody lekkoatletyczne, eliminacje chórów, występy artystyczne, wyjścia na basen czy do kina – tłumaczy dyrektor archiwum. – Na tym oczywiście nie koniec. W niedzielę organizowano spotkania z czołowymi sportowcami, wydawano darmowe bilety na żużel, a na godz. 11.00 zaplanowano nawet występy Czerwono-Czarnych. Przykładowo w Technikum Chemicznym grożono maturzystom, że nie zdadzą matury, jak pójdą na jubileuszową Mszę Świętą. A w jednej ze szkół nauczyciel odradzał swoim uczniom udział w uroczystościach przy katedrze: „Kościół wam jeść nie da… Jak was uczą, że się po ulicach wieczorami włóczycie… Co wam do Mielnium? Będziecie się nudzić… Trzeba być wariatem, żeby całą noc w siedzieć w kościele…”. Jednak w ocenie Kościoła młodzież nie dała się zastraszyć i 90 proc. młodzieży wzięło udział w obchodach milenijnych – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół