• facebook
  • rss
  • Pięcioksiąg znaleziony w śmieciach

    Katarzyna Buganik

    dodane 22.06.2016 14:19

    Leżała w szafie kilkanaście lat, bo znalazca nie wiedział co to za dokument. Kiedy powiedziano mu, że to żydowska Tora, oddał ją do muzeum.

    Stary Pięcioksiąg przekazał Muzeum Ziemi Lubuskiej 22 czerwca zielonogórzanin Waldemar Sawicki.

    - Ten dokument znalazł mój brat w stercie drewnianych śmieci, na podwórku przy ul. Kazimierza Wielkiego, obok naszego rodzinnego domu. Nie wiedział, co to jest, ale wziął go do domu. Pokazał mi zwój papieru. Pomyślałem, że to jest jakiś starocerkiewny zapis, który przywieźli ze Wschodu nasi sąsiedzi. Wziąłem ten dokument z myślą, że kiedyś spotkam kogoś, kto będzie umiał odczytać to pismo. Schowałem go do szafy, razem z rulonami tapet, i tak przeleżał tam prawie 15 lat - opowiada Waldemar Sawicki, zielonogórzanin i ofiarodawca Tory. - Ostatnio, podczas remontu, znalazłem go i postanowiłem coś z nim zrobić. Nawiązałem kontakt z muzeum. Kiedy dowiedziałem się, że jest to Tora, od razu postanowiłem oddać ją do muzeum - dodaje zielonogórzanin.

    Znaleziona Tora zachowała się w całości w dobrym stanie. Ma ok. 6 metrów długości i 60 cm szerokości. Na razie nie wiadomo, z jakiego okresu pochodzi, i do kogo należała.

    - Dopiero dokładne badanie pergaminu i elementów składowych, jak np. atrament, pozwoli nam na precyzyjne ustalenie czasu, z jakiego pochodzi ta Tora. Przypuszczamy, że to oryginalne dzieło sztuki związane jest z przedwojenną społecznością żydowską Zielonej Góry - tłumaczy Leszek Kania, dyrektor Muzeum Ziemi Lubuskiej.

    - To niewątpliwie cenny dar wzbogacający naszą, dotychczas bardzo skromną, kolekcję judaików. W naszych zbiorach posiadaliśmy do tej pory oryginalną karafkę i spopieloną Torę, pochodzącą prawdopodobnie z zielonogórskiej synagogi, oraz przedwojenne skrzynki ze szklanymi przeźroczami, na których utrwalona została historia żydowskiej diaspory - dodaje dyrektor MZL.

    Tora to pięć pierwszych ksiąg Biblii (Pięcioksiąg), najważniejszy tekst objawiony judaizmu. Jej głównym tematem jest Przymierze pomiędzy Bogiem a narodem Izraela za pośrednictwem Mojżesza, zawarte podczas wędrówki z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej.

    W Zielonej Górze Żydzi na stałe mieszkali od 1812 roku. Wcześniej mogli tu handlować i przebywać tylko czasowo. Istniały tu m.in. żydowski cmentarz, synagoga, szkoła, sklepy i kamienice. Największa liczba Żydów mieszkała tu w 1864 roku. Było to 271 osób, czyli 2,5 proc. mieszkańców miasta. Miejscowych Żydów spotkał podobny los jak w innych europejskich miastach. W 1938 roku spalono zielonogórską synagogę, niszczono sklepy, wybijano witryny wystawowe, a Żydów represjonowano.

     

     

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Stanisław_Miłosz
      22.06.2016 23:12
      Oddał za nic, znaczy - za dziękuję, a przecież mógł zrobić handelek. Amator na pewno - nie tu, to tam - by się znalazł. Naduczciwy albo nierozgarniety. A może się bał? Jak by nie było, zabytek trafił we właściwe miejsce. Chyba, że znajdzie się spadkobierca, znajdują się dla kamienic, to może znaleźć się i dla zwoju. Wtedy muzeum będzie musiało oddać. I długo odwiedzający muzeum (zakładając, że zwój będzie dostępny do ekspozycji, a nie trafi do sejfu) się nie nacieszą.

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół