• facebook
  • rss
  • Chcemy im dać coś od siebie

    Katarzyna Buganik


    |

    Zielonogórsko-Gorzowski 30/2016

    dodane 21.07.2016 00:00

    Rejsy statkiem po jeziorze, zwiedzanie poniemieckich bunkrów, koncerty, teatr ognia, gry i zabawy sportowe – to tylko kilka atrakcji, jakie dla gości z zagranicy na ŚDM w diecezji przygotowali wolontariusze z Międzyrzecza i Łagowa Lubuskiego.

    W parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu wolontariusze czekają na przyjazd 50 Włochów. Zorganizowali im już noclegi i posiłki. Dla swoich gości postanowili również przygotować wyjątkowe wydarzenie – jednodniowe spotkanie integracyjne nad pobliskim Jeziorem Głębokim. 


    – Przygotowujemy się do ŚDM już od roku. W naszej parafii od 23 do 29 lipca będziemy gościć 50 osób z Włoch, część większej, 350-osobowej grupy, która będzie przebywała w tym samym czasie w Paradyżu. Nie tylko naszych gości, ale i wszystkich Włochów, a także diecezjan zapraszamy 25 lipca nad Jezioro Głębokie. Tam od 14.30 do 22.30 organizujemy spotkanie integracyjne z wieloma atrakcjami i dobrą zabawą – zaprasza ks. Damian Drop, dekanalny duszpasterz młodzieży. 
Nad Głębokim odbędą się m.in. zajęcia sportowe, pokazy straży pożarnej i wojska, koła modelarskiego i bractwa rycerskiego. Będą też mecze piłki siatkowej, pływanie kajakami, przeciąganie liny, koncerty, w tym występ scholi parafialnej z piosenkami włoskimi oraz zabawy integracyjne z wodzirejem i teatr ognia.
– Chcemy, by podczas tego spotkania młodzież mogła się wzajemnie poznać i pobyć razem. Aby był to atrakcyjny dzień nie tylko dla Włochów, ale i dla naszej młodzieży – tłumaczy ks. Damian Drop.


    Czekam 
na to spotkanie


    W ŚDM mocno zaangażowały się parafialna grupa oazowa i schola. Młodzi wolontariusze zgłosili się, by pomagać przy organizacji spotkania nad jeziorem, ale także podczas pobytu Włochów na diecezjalnym spotkaniu w Świebodzinie. 
– W moim domu będą nocowały dwie osoby z Włoch. Jestem lektorem i śpiewam w scholi parafialnej. To naturalne, że zostałem wolontariuszem ŚDM. Modlę się za spotkanie młodych, by było bezpieczne i przyniosło owoce. Podczas spotkania nad Jeziorem Głębokim będę śpiewał włoskie piosenki i pomagał, posługując w grupach. Ciekawym doświadczeniem będzie dla mnie poznanie osób z innego kraju – mówi Michał Kowalewski.
– Niedawno wróciłem z wakacji w Hiszpanii. Lubię poznawać inne kraje i ich mieszkańców. Ciekawi mnie ich kultura. Myślę, że znając angielski, porozumiem się z Włochami. Najbardziej czekam na wspólną międzynarodową modlitwę podczas wielojęzycznej Mszy św. w Świebodzinie – dodaje Dawid Wiśniewski.


    To będzie niezwykły weekend


    Wolontariusze do udziału w ŚDM i spotkaniu nad Jeziorem Głębokim zapraszają wszystkich chętnych. Z tej okazji nie tylko odwiedzili młodzież z sąsiednich parafii i opowiedzieli jej o spotkaniach w diecezji i Krakowie, ale przygotowali też specjalny spot reklamowy, który jest już w internecie i który wyemituje również lokalna telewizja. 
Młodzież z Międzyrzecza, żeby dobrze przygotować się do spotkania z papieżem Franciszkiem, rok temu pojechała do Krakowa i zwiedziła to miasto, by poznać jego historię i zabytki. Podczas wycieczki młodzi odwiedzili także Krakowskie Centrum Wolontariatu.
– Nigdy jeszcze nie byłem na takim spotkaniu, dlatego ŚDM to dla mnie wydarzenie wielkiej rangi i chcę w nim uczestniczyć – mówi Michał Kowalewski. 
– Bardzo czekam na wyjazd do Krakowa. Rzadko nadarza się okazja, by poznać tak wiele osób i uczestniczyć w wielonarodowej modlitwie. To wyjątkowe wydarzenie. Nie uczę się języka włoskiego, ale nie martwię się o sposób porozumiewania się z młodzieżą z innych krajów. Wierzę, że Duch Święty pomoże nam we wzajemnych kontaktach – dodaje Aleksandra Dajworska.


    Kajaki, bunkry i zamek


    Wolontariusze z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Łagowie Lubuskim dla swoich 50 gości z Niemiec, którzy przyjadą tu 21 lipca i będą do 24 lipca, również przygotowali ciekawy i aktywny program pobytu. Na ten czas zaplanowano m.in. polsko-niemiecki mecz piłki nożnej, zwiedzanie zabytków Łagowa, w tym miejscowego zamku, ognisko, spływ kajakowy z Lubrzy do Paradyża, zwiedzanie bunkrów w Boryszynie, ale także Mszę św. i wspólną adorację Najświętszego Sakramentu oraz sprzątanie poniemieckiego cmentarza w Sokolej Górze, w ramach czynu społecznego zaproponowanego przez Niemców.
– Przyjaciele z Niemiec zapytali nas, czy przed wyjazdem do Krakowa mogliby przyjechać do Łagowa. Odpowiedzieliśmy, że tak i że postaramy się do tego spotkania dobrze przygotować. Od ponad roku zajmujemy się organizacją ich pobytu u nas. Parafianie z wielką otwartością zadeklarowali, że zapewnią im noclegi w swoich domach. Razem z parafią w Lubrzy przygotowaliśmy też atrakcyjny program pobytu Niemców u nas – wyjaśnia ks. Andrzej Oczachowski, proboszcz parafii w Łagowie. 


    Zabiorę ich w rejs


    Polsko-niemieckie spotkanie nie byłoby możliwe, gdyby nie praca i zaangażowanie wolontariuszy.
– Chociaż obecnie pracuję i mieszkam w Poznaniu, zdecydowałam się pomóc przy ŚDM, bo pochodzę z tej parafii. Tutaj, w Łagowie, jest też mój dom rodzinny. Podczas spotkania z Niemcami będę kierowcą i będę pomagała we wszystkim, co będzie potrzebne – mówi Arletta Chwojnicka.
– Mieszkam w Łagowie, zajmuję się turystyką, oprowadzam wycieczki po mieście i pływam statkiem po jeziorze. Naszych gości zabiorę w rejs i opowiem im m.in. o historii i przyrodzie tego miejsca. To dla mnie naturalne, że kiedy chrześcijanin widzi chrześcijanina – pielgrzyma, to chce mu pomóc. W mojej pracy ciągle spotykam nowych ludzi i to bardzo mnie wzbogaca. Naszym gościom chcę dać coś od siebie i pokazać piękno Łagowa, by odpoczęli, zrelaksowali się i byli zadowoleni – dodaje Grzegorz Rutkowski.
Niemcy podczas wizyty w Łagowie razem z polskimi wolontariuszami pojadą również na diecezjalne spotkanie do Świebodzina. Później osiem osób z Łagowa uda się też na spotkanie młodych do Krakowa. 
– Jestem katechetką, uczę też matematyki, wychowania fizycznego i edukacji dla bezpieczeństwa. Obecnie mam wakacje, dlatego pomagam i koordynuję pobyt Niemców w Łagowie. Nigdy nie byłam na Światowych Dniach Młodzieży, ale brałam udział w spotkaniach Taizé. To było niezwykłe doświadczenie i myślę, że warto jechać na spotkanie do Krakowa i poszerzać swoje horyzonty, poznawać inne kultury, a przede wszystkim razem się modlić – przyznaje Iwona Bloch. 
•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół