• facebook
  • rss
  • W Świebodzinie jest moc

    dodane 21.07.2016 00:00

    Zazwyczaj ich się nie dostrzega, ale bez wielu godzin ich bezinteresownej pracy niewiele dałoby się zrobić.

    Dziś mowa o wolontariuszach, którzy na miejscu przygotowali Lubuskie Uwielbienie przy figurze Chrystusa Króla.
– Spotykamy się z ogromną życzliwością instytucji i wielu zwykłych ludzi. Doświadczamy, że jest w nas wiele dobra, tylko trzeba je wyzwolić. Także w Świebodzinie jest moc! – zapewnia Wioletta Matunin ze Świebodzina, która koordynuje pracę wolontariuszy.


    Jestem z pokolenia JP2


    Wolontariusze podzielili się na dwie grupy. W pierwszej jest młodzież, a w drugiej – dorośli. Łącznie to ok. 100 osób. Od kilku tygodni przygotowania idą pełną parą, ale część wolontariuszy spotyka się już od roku. – Jest 11 sekcji, m.in. logistyczna, porządkowa, żywieniowa, wolontariatu, sponsoringu, gier i zabaw, zakwaterowania czy tłumaczenia. Każdy ma swoją działkę i nią się zajmuje. Ja wiem, do kogo zadzwonić, kiedy czegoś potrzebuję – wyjaśnia Wioletta Matunin. – Fenomen tego wszystkiego polega na tym, że skrzyknęliśmy się, dzwoniąc jeden do drugiego. Jesteśmy z trzech różnych parafii i działamy wszyscy razem. Fajna grupa się zawiązała i może to jakoś zaowocuje w przyszłości. Na pewno zostanie pamiątka tych działań i spotkania w Świebodzinie. To duży, 4-metrowy krzyż, który będzie nam towarzyszył przez wszystkie dni – nie tylko podczas Lubuskiego Uwielbienia, ale zostanie na stałe przy figurze Chrystusa Króla – dodaje.
Dlaczego dorośli angażują się w przygotowanie ŚDM? Powody są różne. – Byłam uczestnikiem ŚDM w Paryżu przed 20 laty. Doświadczyłam tam wspólnoty żywego Kościoła, ale także życzliwości innych ludzi, i to na każdym kroku – wspomina pani Wioletta i dodaje: – Jestem z pokolenia JP2. Wychowałam się na tym, co mówił papież, który zawsze nazywał nas swoimi przyjaciółmi i mówił, że liczy na nas, że jesteśmy przyszłością Kościoła. Ja bardzo te słowa wzięłam sobie do serca i dziś chciałabym ugościć tych, którzy mnie gościli przez lata mojej młodości. Chciałabym, żeby zobaczyli naszą polską gościnność i nasze świadectwo wiary. Po prostu chcę dzielić się z nimi wiarą. 


    To pamięta się całe życie


    W wolontariat zaangażowała się m.in. katechetka Katarzyna Dawidowska, która odpowiada za wolontariat młodych. – W tej chwili mamy prawie 60 osób od 15. do 25. roku życia. Zostali przydzieleni do grupy, np. medycznej, muzycznej, porządkowej, zgodnie ze swoimi predyspozycjami – tłumaczy pani Katarzyna, która na co dzień pracuje w gimnazjum i prowadzi tam też wolontariat Caritas. – Jako wolontariusze musimy ogarnąć i załatwić wiele spraw. Jestem tu, bo chcę pomóc młodzieży. Jestem katechetką. a katecheta przebywa z dziećmi również w środowiskach parafialnych. Głęboko do serca wzięłam sobie słowa Jana Pawła II z 1983 roku: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Byłam wtedy w Częstochowie. Takie zdanie usłyszane twarzą w twarz, w takiej wyjątkowej wspólnocie, zapamiętuje się do końca życia. Jestem przekonana, że także tegoroczne ŚDM, czy w Krakowie, czy tu, w Świebodzinie, wpłyną na życie młodych ludzi – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół