• facebook
  • rss
  • Poznać, docenić i pielęgnować

    dodane 22.09.2016 00:00

    – „Juglans” to po łacinie „orzech”. Skąd taka nazwa? Szukałam symbolu życia, wartości, miłości i płodności. I znalazłam – uśmiecha się Barbara Jasińska z Sulechowa.

    Małżeństwem jesteśmy od 2009 roku. Już jako narzeczeństwo marzyliśmy o gromadce dzieci. Jednak czas leciał, a mimo starań nie mogliśmy doczekać się upragnionego maleństwa.

    O naprotechnologii dowiedzieliśmy się na początku 2012 roku i postanowiliśmy iść tą drogą z nadzieją, że doprowadzi nas do celu, jakim jest potomstwo. I tak też się stało! Dzięki obserwacji cyklu systemem Creightona, spotkaniom z instruktorką – panią Basią, wizytom u lekarza oraz badaniom i leczeniu według ich zaleceń doczekaliśmy się cudu poczęcia naszego dziecka – to świadectwo Agnieszki i Aureliusza, które znajdziemy na stronie internetowej Ośrodka Troski o Płodność „Juglans”. Położna Barbara Jasińska od 2012 roku jest instruktorem modelu Creightona w naprotechnologii, czyli metodzie monitorowania i oceny zdrowia ginekologicznego i prokreacyjnego kobiety. – Naprotechnologia to nauka, która wykorzystywana jest do rozwiązywania wielu problemów zdrowotnych, których konsekwencją jest niepłodność. Skuteczność leczenia tą metodą jest dużo większa aniżeli w sztucznych technikach wspomaganego rozrodu. W naprotechnologii to 80 procent uzyskania ciąż i urodzenie donoszonego dziecka po przeprowadzonym leczeniu, a w in vitro – tylko 30 procent – wyjaśnia Barbara Jasińska. – Naprotechnologia to nie tylko naprawa procesów biologicznych, ale również dojrzewanie do świadomego rodzicielstwa. Mówimy czasem „twardy orzech do zgryzienia” i jest w tym dużo prawdy, bo trzeba czasu, cierpliwości, wytrwałości, odpowiednich warunków, aby mogło wykiełkować życie, trzeba przebić się przez twardą skorupę problemów – dodaje. Ale wróćmy jeszcze na moment do świadectwa: „Obserwacja cyklu systemem Creightona pomogła nam jeszcze lepiej poznać siebie, poznać swoją płodność, doceniać ją i pielęgnować (…). Polecamy system Creightona wszystkim parom, nie tylko tym starającym się o dziecko, ale również tym, którzy chcą wiedzieć więcej o swojej płodności i kształtować małżeńskie relacje zgodnie z jej naturą” – piszą szczęśliwi rodzice.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół