• facebook
  • rss
  • Miejsce wiary i pamięci

    dodane 27.10.2016 00:00

    Na zielonogórskim cmentarzu stoi wielki, 15-metrowy krzyż. Prawdopodobnie to jeden z największych krucyfiksów na cmentarzu w Polsce, jeśli nie największy. Co roku 1 listopada ludzie zostawiają pod nim setki zniczy.

    Z inicjatywą postawienia krzyża na zielonogórskim cmentarzu wyszedł senator pierwszej kadencji Walerian Piotrowski. – Nie wiem, który to był rok, ale w pewnym momencie na cmentarzu pojawił się nieduży krzyż, zespawany z rury stalowej o średnicy 10 cm lub trochę mniejszej. Przy tym krucyfiksie w dniu Wszystkich Świętych zaczęto ustawiać coraz więcej zniczy – wspomina pan Walerian. – Było to oczywiście związane z tym, że ludzie, którzy tu pracowali i żyli, mieli swoje groby albo w Polsce dzisiejszej, albo na Kresach Wschodnich, albo w ogóle nie mieli miejsc spoczynku. Chodząc tam z moją żoną, żałowaliśmy, że nie ma tu wydzielonego miejsca, gdzie mógłby stać duży krzyż z przestrzenią dookoła. W czerwcu 1989 roku zostałem senatorem i wtedy myśl o krzyżu na cmentarzu znowu wróciła – dodaje.

    Wysłanie oficjalnego pisma do ówczesnego prezydenta miasta zostało poprzedzone spotkaniem grupy inicjatywnej u ks. Konrada Hermanna. W efekcie senator wysłał 8 sierpnia 1989 roku pismo do prezydenta miasta: „Idea wzniesienia krzyża świętego – pomnika pamięci – związana jest z przypadającą 50. rocznicą napaści zbrojnej na nasz kraj, a jej realizacja ma być widocznym znakiem obchodów tej rocznicy. Zależy nam na widomym utrwalaniu społecznej pamięci tej wielkiej rocznicy w dziejach naszego narodu. Za jedyne właściwe miejsce tego pomnika pamięci uznajemy nasz zielonogórski cmentarz. Wielu bowiem członków rodzin obywateli Zielonej Góry nie ma swojej mogiły ani w Zielonej Górze, ani w Polsce. Cmentarz jest zresztą zawsze miejscem szczególnej refleksji i o jej wzbudzenie właśnie nam chodzi”. Pozytywna odpowiedź przyszła bardzo szybko, bo już po dziewięciu dniach. Zaraz potem wybrano miejsce lokalizacji na wzgórzu obok kaplicy pogrzebowej. Jak dowiadujemy się z karty ewidencyjnej pomnika, projekt krzyża i przylegającego terenu wykonali architekci Beata i Stefan Bigdowie. Udział w tym przedsięwzięciu miał także prof. Jan Konrad Stawiarski. O wszelkie uzgodnienia, zezwolenia na budowę oraz koordynację wykonania zadbał oddział wojewódzki Związku Sybiraków w Zielonej Górze i jego prezes – Bogusław Baj. Krzyż bezpłatnie wykonały Zaodrzańskie Zakłady Przemysłu Metalowego ZASTAL. – Projekt stwarzał jednak komplikacje konstrukcyjne, bo kręgosłup tego krzyża miał być obłożony miedzią w taki sposób, aby symbolizował drzewo. Panowie inżynierowie powiedzieli, że tego nie są w stanie wykonać. Natomiast mogą zrobić prosty krzyż z blachy okrętowej, a efekt widzimy dziś na cmentarzu – zauważa senator. Ostatecznie, dzięki zaangażowaniu wielu osób, 27 października 1991 roku krzyż stanął na fundamencie, a 1 listopada poświęcił go ówczesny biskup Józef Michalik. Odsłonięcia dokonali: ks. prał. Konrad Hermann, Walerian Piotrowski i Bogusław Baj. Z czasem wokół pomnika zaczęły powstawać miejsca pamięci. Przy krzyżu co roku rozpoczyna się chociażby procesja w uroczystość Wszystkich Świętych i wiele obrzędów patriotycznych. Gotowy jest projekt renowacji nekropolii. – Chcemy wszystko odnowić, a także poddać kompleksowej przebudowie, aby stanowiło jedną całość. To będzie swojego rodzaju park pamięci. To miejsce zostanie przystosowane do organizacji uroczystości patriotycznych, religijnych i patriotyczno-religijnych – wyjaśnia Wacław Mandryk, prezes Oddziału Związku Sybiraków w Zielonej Górze. Całą inicjatywę firmuje Lubuska Rada Kombatantów, Osób Represjonowanych i Stowarzyszeń Patriotycznych. Teraz szukamy funduszy na realizację przedsięwzięcia. Deklaracje wsparcia złożył już Urząd Miasta Zielona Góra, Urząd Marszałkowski i Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, a także organizacje kombatanckie, których członków w Lubuskiem jest ponad 11 tys. Ponieważ to miejsce wszystkich organizacji, jako sybiracy i kombatanci planujemy rozprowadzać cegiełki, aby mieć udział własny w realizacji tego projektu. Mam nadzieję, że prace zakończą się w 2018 roku. Będzie to piękny symbol pamięci i chcemy, aby był dobrze wykonany i służył przez lata – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół