• facebook
  • rss
  • Człowiek nie jest sam

    dodane 15.12.2016 00:00

    Spłonął dom parafialny przy cerkwi prawosławnej w Ługach k. Dobiegniewa. Wiele osób już pospieszyło z pomocą, ale wciąż można wesprzeć odbudowę plebanii.

    Plebanię zamieszkiwał ks. Artur Graban, założyciel zespołu Lemko Tower, organizator Łemkowskiej Watry w Ługach oraz Łemkowskiej Szlachetnej Paczki, wraz z żoną i trzema córkami. – Pożar wybuchł w środę 30 listopada ok. 17.30. Pojechaliśmy wcześniej całą rodziną do Gorzowa.

    Jak tylko wjechaliśmy do miasta, dostałem telefon od sąsiadki, która spanikowana pytała, czy ktoś jest w domu, bo cały jest płomieniach – opowiada ks. Artur Graban i kontynuuje: – Wszystko się spaliło. Budynek można odbudować, meble kupić, ale nam najbardziej szkoda dokumentów zgromadzonych przez te 18 lat. Prowadziliśmy wiele różnych projektów, np. radio i telewizję internetową, wydaliśmy także książki w języku łemkowskim, chociażby „Kubusia Puchatka” czy „Małego Księcia”. Na twardych dyskach była zgromadzona masa materiałów. Ale komputery spłonęły – dodaje. Rodzina ks. Artura straciła wszystko. Nie zostali jednak z tym sami. – Mieszkańcy wsi, i katolicy, i prawosławni, pospieszyli z pomocą. Każda rodzina przekazała jakiś datek już następnego dnia. Ludzie codziennie nas zaskakują swoją dobrocią i wielkim sercem – opowiada ks. Graban. – Otrzymujemy pomoc także od obcych. Doświadczamy, że człowiek na świecie nie jest sam i to dobro wraca. Co roku od kilku lat organizowaliśmy Łemkowską Szlachetną Paczkę i nawet te osoby, które same są w trudnej sytuacji, pomogły nam. Jedna z rodzin użyczyła rodzinie księdza mieszkania, dopóki nie odbuduje plebanii. – Trzeba sobie pomagać. To normalne. Prowadzimy agroturystykę i mamy taką możliwość, więc zaproponowaliśmy księdzu dach nad głową – wyjaśnia Przemysław Staszak, który jest katolikiem, a jego żoną Irena prawosławną.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół